Noctem Grupa LARPowa z Poznania
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Zaloguj  Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Wnosz?ce filmy i ambitne kino
Autor Wiadomość
TOR 
Rycerz Zmierzchu


Posty: 295
Skąd: Poznan
Wysłany: 2008-09-15, 14:29   Wnosz?ce filmy i ambitne kino

Sprowokowany niejako przez Hani? i Egona chcia?bym rozpocz?? osobn? dyskusj? na temat tego czym s? filmy, o czym s? filmy i po co s?. Naturalnie wprawny obserwator wyabstrahuje sobie w toku tej dyskusji zapewne równie? pewne g??bokie prawdy na temat ?ycia, teatru, i (o zgrozo) RPG. :)

No to jedziemy...

Moi drodzy, twierdzicie zgodnie, ?e film jest bezsensowny. ?e si? w nim cos tam dzieje, ale nic nie "wnosi".

Argument pierwszy: A co ma wnosi?? :) Film ten, tak jak 99% innych filmów wy?wietlanych w naszych multipleksach, nie pretenduje do miana filmu ambitnego. Wspó?czesne kino, poza pewnymi wyj?tkami, jest w pierwszym rz?dzie rozrywk?. Nie ma nic wnosi?. Ma opowiedzie? ciekaw? histori?, któr? by? mo?e zapami?tacie, a mo?e nawet opowiecie komu? przy piwie, spoiluj?c przy tym na pot?g?. I tak, to ?e film jest przewidywalny jest zarzutem jak najbardziej trafnym, to ?e nic nie wnosi -- nie.

Argument drugi: Czym si? w kwestii "wnoszenia" ten film ró?ni od "Dark Knighta" (wychwalanego przez Egona) i "Kochanic Króla" (wychwalanych przez Alfar)? Nie wydaje mi si?, aby którykolwiek z tych filmów "wnosi?" co? g??bokiego do wspó?czesnej kinematografii lub do mojego ?ycia.

Wspó?czesne kino to lepiej lub gorzej wykonany kawa?ek rzemios?o-sztuki, ze znacz?c? przewag? pierwszego komponentu. Moim zdaniem nie nale?y mu nadawa? g??bi, bo jest ona sztuczna.

A jak b?d? chcia? obejrze? co? g??bokiego, si?gne po Kie?lowskiego.
 
 
 
Phantom 


Posty: 448
Skąd: Poznan
Wysłany: 2008-09-15, 15:09   

Albo do filmu G??bia ;)
_________________
We? mnie pod ramie, moja droga. Boisz sie jeszcze? Powinnas.

Sex Blood & Industrial
 
 
Egon 


Posty: 47
Wysłany: 2008-09-15, 16:10   

Hmm, po pierwsze:
Cytat:
Sprowokowany niejako przez Hani? i Egona

Nigdzie nie pisa?em, ?e ka?dy (a co tam: "jakikolwiek") film ma by? "ambitny", albo "co? wnosi? nowego" ???

Po drugie:
Cytat:
Czym si? w kwestii "wnoszenia" ten film ró?ni od "Dark Knighta" ?

"Batman the Begining" i "Dark Knight" próbuj? w sposób inny ni? poprzednie filmy pokaza? posta? Bruce Wayna i Batmana. To tyle odno?nie "wnoszenia". :)

Po trzecie. Odpowiadaj?c na pytanie "co ma robi? kazdy film?" to dzi? rano te? móg?bym napisa? "Ma opowiedzie? ciekaw? histori?". Jednak?e po zastanowieniu (i sprowokowany przez TORa :) musz? zweryfikowa? swój pogl?d. "Historia?" a figa z makiem. Film ma przede wszystkim bawi?. Ma mi zapewni? rozrywk? na 1,5-3 godziny. A co to znaczy to zale?y od dnia, nastroju i oczekiwa? (wzgl?dem filmu).

Obejrza?em Kung Fu Panda spodziewaj?c si? infantylnej bajki dla dzieciaków (bynajmniej nie ?adnego Shreka. Takich porówna? wcze?niej nie s?ysza?em) i dosta?em w?a?nie to. Efekt: dobrze si? bawi?em.

Obejrza?em "Hanckock" s?ysz?c negatywne recenzje. Film by? ciekawszy i ?mieszniejszy ni? zak?ada?em. Efekt: te? si? dobrze bawi?em.

Puentujac: film ma przede wszystkim zapeni? rozrywk?, ale poj?cie "rozrywka" jest ró?ne. Rozrywk? mo?e te? byc przecie? obejrzenie "Martwicy mózgu" (je?li chcesz sie po?mia? z filmu klasy B), albo "Requiem dla snu" (je?li chcesz prze?y? co? g?ebszego).

P.S.
W?a?nie co? sobie uzmys?owi?em, co musz? naprostowa?. TOR, mo?e mnie nie zrozumia?e?, ale nie zarzuci?em "Wanted" ?e jest "p?ytki". Owszem jest p?ytki, ale to stwierdzenie faktu a nie zarzut. Spodziewa?em si? filmu akcji i dosta?em go. Co mi si? nie podoba?o to to ?e fabu?a by?a bezsensowna (czyt. nie logiczna), a jednocze?nie przewidywalna (jak uda?o im si? to po??czy? to dopiero zagadka).
Ostatnio zmieniony przez Egon 2008-09-15, 17:29, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Alfar 
Cz?onek Noctem
Woody Allen


Posty: 4618
Skąd: z Kliki
Wysłany: 2008-09-15, 17:45   

Ja nie napisa?am nigdzie, aby Kochanice Króla cokolwiek wnosi?y:) By?y po prostu ciekawym filmem, w przeciwie?stwie do filmu o podkr?caniu kul, który przewija?am, bo by? po prostu... bezsensowny. Ja te? uwa?am, ?e film ma nade wszystko bawi?, ale kiedy co? wyra?nie psuje mi nastrój i poczucie dobrego smaku, to jak?

Film Wanted by? dla mnie w?a?nie tak? po?ywk? dla filmu przy obiedzie, ale z?amanego grosza nie da?abym, aby pój?? na ten film do kina. Tym niemniej gdybym mia?a ogl?da? film sama i za w?asne pieni?dze to wybra?abym si? na co? mniej kiczowego. Lubi? klasyk?, a film o siostrach Boleyn minimalnie, bo minimalnie, ale jednak do klasyki si? odwo?uje. Ani razu nie wspomnia?am przy tym filmie o warto?ciach jakie móg?by wnie??. Napisa?am jednak?e, ?e inny film (teraz nie pami?tam ju? jaki) nie wniós? nic. Bo nic nie wniós?. Czasami na filmi rodz? mi si? pomys?y na sesje, obrazy same tworz? si? w g?owie, a jaki? tam film niczego nie wywo?a?. Kompletnie niczego.

Co za? do filmy Kubg-fu Panda - spodziewa?am si? czego? wi?cej po Twórcach z DW. Niestety, ale film o wojowniczym misiu jest ?redni, a sami Twórcy filmu tak?e aspiruj? do starszej publiczno?ci.
_________________
Woody Allen powiedzia?:
"Nigdy nie chcia?bym nale?e? do klubu, który mia?by za cz?onka kogo? takiego jak ja.
Do tego sprowadzaj? si? moje relacje z kobietami."
 
 
 
osaka 
Przysz?y W?adca ?wiata


Posty: 175
Skąd: GL Doppelganger
Wysłany: 2008-09-16, 12:40   

Czym powinien by? film i czy w ogóle powinien co? wnosi?? Odpowied? brzmi: To zale?y.
Tak si? na szcz??cie sk?ada, ?e ?yjemy na ?wiecie, na którym ka?dy cz?owiek jest stosunkowo wyj?tkowy. Co prawda mo?na wyprowadzi? kilka (czy kilkana?cie) wzorców zachowa?, tendencji, mód i typów gustu/upodoba?, ale w gruncie rzeczy ró?ni ludzie oczekuj? od tych samych przedmiotów/zjawisk/ludzi ró?nych rzeczy. I to jest w?a?nie pi?kne. Dla wi?kszo?ci ludzi, jak my?l?, film jest po prostu rozrywk?, maj?c? bawi?. I to jest w porz?dku. Dla innych ma bawi? i uczy?. Za przyk?ad mo?na da? rodziców zainteresowanych rozwojem swoich podopiecznych i podsuwaj?cych im takie w?a?nie obrazy. Dla innych film ma by? prze?yciem emocjonalnym - ma ich wzruszy?, przestraszy?... W gruncie rzeczy to wariacja na temat zabawy. Inni oczekuj? od filmu, by by? w?a?nie "ambitny" jak to ?adnie uj?? TOR i "wnosi? co?" do ich ?ycia. Tacy ludzie ucz?szczaj? do alternatywnych kin, na Dyskusyjne Kluby Filmowe itp., co nie znaczy, ?e nie lubi? sobie czasem obejrze? "Batmana". Uwa?am, ze obejrza?em wiele filmów, które wnios?y co? do mojego ?ycia - jak cho?by "Exils", "Ta?cz?c w ciemno?ciach", "Jab?ka Adama". Nie stroni? jednak od czysto rozrywkowych form, od których nie wymagam ani ambitno?ci, ani, by wnios?y co? do mojego ?ycia. Mimo to, czasem pozytywnie mnie zaskakuj?. Za przyk?ad mog? s?u?y? Hollywoodzkie produkcje, takie jak: "Vanilla Sky" czy "Million Dollar Hotel". Mimo, i? grali w nich gwiazdorzy, ?e wydano na nie kup? kasy, zaskoczy?y mnie swoim przekazem i j?zykiem. Od tamtej pory staram si? nie segregowa? ju? filmów wedle miejsca powstania i milionów wydanych na ich produkcj?. Cho? trzeba przyzna?, ?e HW zajmuje si? przede wszystkim produkjc? czystej, niewymagaj?cej rozrywki. Taka jej rola. I ponownie: bardzo dobrze. Bo czemu mia?oby by? inaczej? Niech ka?dy dostaje co chce.
_________________
in love with the dark side i'd found
__________________________
http://shadowsof.pl
http://copernicon.pl
 
 
 
Alfar 
Cz?onek Noctem
Woody Allen


Posty: 4618
Skąd: z Kliki
Wysłany: 2008-09-16, 13:24   

I z tym co napisale? si? ca?kowicie zgadzam.
_________________
Woody Allen powiedzia?:
"Nigdy nie chcia?bym nale?e? do klubu, który mia?by za cz?onka kogo? takiego jak ja.
Do tego sprowadzaj? si? moje relacje z kobietami."
 
 
 
Quad 


Posty: 41
Wysłany: 2008-09-16, 21:55   

Cze?? to ja si? wypowiem, jako ?e mówi? obecnie nie mog? to si? wypisz?:
Generalnie od paru lat jestem uczulony na par? rzeczy dotycz?cej tzw. rozrywki masowej otó?: nienawidz? stwierdze? "to by?o g?upie bo nierealne" oraz "to by?o fajne bo ambitne" (w domy?le: i jeste? za g?upi ?eby zrozumie?).
Takie teksty mnie mier??.
Pierwszy z powodu takiego: otó? moi drodzy mili, jakby?cie chcieli mie? realistyczny film, taki pokazuj?cy ?ycie szarego obywatela, to niestety sorry, ale zanudzi?bym si? w 3 godzinie pracy biurowej g?ównego bohatera.

Drugi z powodu prostego i prozaicznego: ka?dy film, niezale?nie jak 'ambitny' albo jak 'p?aski' mo?e co? zmieni? w moim ?yciu. Bo odbiór ka?dego wytworu ludzkiego jest na poziomie jednostkowym a nie globalnym. Co wi?cej, sam osobi?cie przez g?upoty jakich mnie próbuj? tu i tam uczy? stwierdzam, ?e co? czego nie rozumiem nie jest równoznaczne z czym? ambitnym i wznios?ym - po prostu zosta?o przekazane w niezrozumia?ej formie.

A teraz tak od czapy: mówicie ?e kino 'ambitne' musi wnie?? co? do ?ycia, a czy 2h fajowej rozrywki to nic? Cytowanie tekstów z filmów (Pulp Fiction chyba nie by?o kinem ambitnym), odtwarzanie scenek w ?yciu codziennym to pies?
Otó? moi drodzy, mi si? wydaje ?e si? troch? snobujemy i uwa?amy za ? ?, a tak po prostu wiele z kina 'p?ytkiego i p?askiego' przesz?o do naszego codziennego ?ycia i zmieni?o je w ca?kiem sporym stopniu.
_________________
"Moje zdolno?ci aktorskie ko?cz? si? na udawaniu orgazmu."
 
 
 
Alfar 
Cz?onek Noctem
Woody Allen


Posty: 4618
Skąd: z Kliki
Wysłany: 2008-09-17, 08:50   

Mam wra?enie, ?e pijesz do mojej wypowiedzi, a ja ani razu nie tweirdzi?am, ?e fajne bo ambitne, lub g?upie bo prostackie. Wr?cz przeciwinie - mi si? Kochanice Króla podoba?y, a to zdecydowanie nie jest film z dziedziny ambitnych, albo te? Transformers ze swoim patetycznym zakonczeniem. Lubie proste filmy, lubie filmy ambitne, lubie filmy g?upie, m?dre, stare, nowe i tak dalej, ale nie lubi? kiedy film mi si? nie podoba i zawiera wszelkie elementy filmu wywo?uj?cego we mnie drgawki (jak Wanted, Dark Knight etc.).
_________________
Woody Allen powiedzia?:
"Nigdy nie chcia?bym nale?e? do klubu, który mia?by za cz?onka kogo? takiego jak ja.
Do tego sprowadzaj? si? moje relacje z kobietami."
 
 
 
osaka 
Przysz?y W?adca ?wiata


Posty: 175
Skąd: GL Doppelganger
Wysłany: 2008-09-18, 12:45   

Pulp Fiction nale?y do moich ulubionych filmów. Mo?e i nie jest ambitny, ale jak pisa?em, mi nie chodzi o ambitno?? jedynie. A mo?e i jest ambitny. Przynajmniej pod wzgl?dem formy. Jednak to nie jest najwa?niejsze - wa?niejsze w tym filmie s? dialogi (cholernie dobre dialogi) i opowiedziana historia (cholernie dobra historia).
I wcale nie uwa?am, ?e ambitne, to to -co trudno zrozumie?. Ambitne to znaczy - z ciekawymi zdj?ciami; dialogami; nietypowym podej?ciem do materii kina; ??czeniem ró?nych elementów; itede;itepe.
I uwa?am ?e 2 godziny dobrej rozrywki nie wystarczy, ?eby film co? wniós? do mojego ?ycia - ok, nie musia?, bo nie po to go ogl?da?em, ale film, który ma co? ju? wnie?? - skoro tak si? tego noszenia w t? i z powrotem uczepili?my - musi mie? co? w sobie. Z tego powodu lubi? sobie czasem obejrze? "Batmana" Ma co? w sobie. Spider-mana za to nawet nie pami?tam, wiem tylko, ?e g?ówny aktor wygl?da? zupe?nie nie-spidermanowo. Jak dla mnie.
I filmy ambitne nie musz? by? fajne. A jak co? jest g?upie, bo nierealne, no to... ja nie rozumiem. Jest cholernie du?o dobrych, powa?nych, "ambitnych" filmów, które s? nierealne. I jest cholernie du?o zdarze? w codziennym ?yciu, które za nierealne mog?yby uchodzi?. I te? wkurzaj? mnie takie stwierdzenia, bo sporo jest dobrych i ciekawych rzeczy w kulturze masowej, które przez tak zwane "elity" s? odrzucane ze wzgl?du w?a?nie na sw? masowo??. Tak jest ze wszystkim, nie tylko z kinem - bo i grafika, fotografia, malarstwo, a przede wszystkim muzyka - nale??ce do "mainstreamu" i popkultury s? cz?sto ciekawsze nawet ni? te "ambitne rzeczy" I cz?sto nawet ambitniesze ;-) .
_________________
in love with the dark side i'd found
__________________________
http://shadowsof.pl
http://copernicon.pl
 
 
 
Alkazz 
Cz?onek Noctem


Posty: 362
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2008-09-19, 09:37   

Nie lubie okreslenia "film ambitny". Ambitny w znaczeniu - rezyser chcial pokazac szczyty swych mozliwosci, i odebrac zlota palme? Czy ambitny - wymagajacy intelektualnie.

Ja filmow staram sie nie szufladkowac, choc w naturalny sposob, jedne filmy sa dla mnie genialne, inne podle. I z reguly - genialnosc filmu to czesto genialnosc jednego-dwoch elementow, nie calosci stricte. Z reguly podziwiam dana postac, pomyslowosc scenariusza, czy nietypowe ukazanie zjawisk oczywistych. Efekty specjalne musza byc wybitne do kwadratu: same "wytryski" mnie nie satysfakcjonuja, musza to byc wytryski z polykiem i zakrztuszeniem. :D

I ostatnia rzecz, ktorej poszukuje. Mysl. Mysl ktora nie schodzi mi z glowy nawet kilka dni po obejrzeniu filmu. Pytania, ktore sobie zadaje - i niewazne czy to sa pytania abstrakcyjne, o to kto byl tata postaci, tylko mysl bardziej na podlozu zyciowym.

Co do mojego Best Of:

Kohtalon Kirja (Book Of Fate). Naprawde, szczerze polecam. Film tak dziwny, tak dziki, ze po prostu skrecalo mnie podczas jego ogladania. Jest to horror, western, porno, fantasy, rpg, mind-shaker film. Finska produkcja, jestem pewny ze rezyser jest RPGowcem, i Game Masterem :D
Zapewne zorganizuje wieczorek filmowy, z Kohtalon Kirja na czele. Pisze sie ktos?:)

American History X. Bez komentarza - zyciowa top lista:)

300 - tresc i forma. Mysli przewodnie. Piekny film, choc juz z nowych czasow.

Phantom Of The Opera - czasami, albo prawie zawsze, warto przechadzac sie miedzy chmurami.

Jestem w pracy, zaraz zjawi sie szefowa. Liste filmow updatuje after work :)
_________________
Obsadzili?cie mnie w roli,
Ktorej nie uda mi si? zagra? tak,
Aby wypad?o jak w ?yciu

William Szekspir 'Koriolan'
 
 
Alkazz 
Cz?onek Noctem


Posty: 362
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2009-07-12, 12:08   

Film który odk?ada?em ze wzgl?du na tytu? (podobne obawy ?ywi?em wzgl?dem American History X) - American Beauty. Pi?kny film, ciekawa, zaskakuj?ca, niejednoznaczna fabu?a, oraz wiele bardzo cennych my?li, które warto wcieli? w ?ycie. Film odebra?em bardzo osobi?cie, jeden z osobistych "oscarów", a przemy?lenia b?d? kr??y?y ze mn? jeszcze bardzo d?ugo.
Polecam ca?ym sercem.
 
 
Red XIII 
Cz?onek Noctem
i like poof...


Posty: 117
Skąd: si? bior? dzieci?
Wysłany: 2009-07-12, 12:53   

Filmy które mi co? wnios?y?
Powiem szczerze, ?e nie pami?tam jaki film tak zmia?dzy? mnie ze wszystkich stron jak "Requiem dla Snu". ot tak... masterpiece dla mnie nic doda? nic uj??.
Kolejne to m.in.:
- "Król Lew" - tak! pierwszy film na jakim w kinie by?em i do dzisiaj sprawia, ?e chc? i chc? ogl?da? (Skaza kix ass ;D);
- "Fight Club" - nawet nie zako?czenie co teksty Jacka w jego g?ówce;
- "American History X" - (tak, lubimy pana Nortona xD);
- "Przygody Barona Munchausena" - oglada?em to jako dzieciak, teraz sobie ?ci?gn??em iii faktycznie jest si? czym zachwyca?! piekna bajka;
- "Blow" - nie wiem jak to z histori?, ale film znrobi? na mnie wra?enie (podobnie jak "Fear and Loathing in Las Vegas - tak, pana Deppa te? lubimy xD)
- "Se7en" - *ciarki* Pitt (no. 3 kogo lubimy xD), Spacey i Freeman + ko?cówka filmu OuO
- "Snatch" - zdecydowanie najlepsza komedia gangsterska ("Ocean's" te? niez?y no aaale)
- "Love Actually" - je?li kto? nie przepada za komediami romantycznymi to musi zobaczy? ten film! zamiast Kevina czy innego ?wi?tecznego shitu mogliby to pu?ci? - i ?mieszne, i mocne i wzruszaj?ce i *ach och* i w ogóle - po zobaczeniu tego filmu kilka aktorów którzy nie byli zbytnio przeze mnie lubieni... zacz?li ;D
- "Donnie Darko" - petarda... taka... dziwna... ale... dobra... Frank rulz


+ wi?cej filmów soon xD

-----
co do filmu abitnego... jak kto? mi mówi, ze filmy Lyncha, Almodovara, Jarmusha czy innego pana którego obecnie (jak byla 'moda na Almodovara') wszyscy ogl?daj? i jak kto? zobaczy w kinie jego film jest wieeelceee krytykiem to mnie mdli... czasami kino "EMBYSZYS" polega na tym, ze je?li go nie rozumiesz tzn, ze jeste? ignorantem, a tak na prawd? rozumie go tylko sam re?yser (o tyle o ile!)
_________________
"The bird of hermes is my name,
Eating my wings to make me tame..."

"Oh you can't help that... We're all mad here..."
 
 
 
Alkazz 
Cz?onek Noctem


Posty: 362
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2009-07-12, 13:27   

Red XIII napisał/a:

co do filmu abitnego... jak kto? mi mówi, ze filmy Lyncha, Almodovara, Jarmusha czy innego pana którego obecnie (jak byla 'moda na Almodovara') wszyscy ogl?daj? i jak kto? zobaczy w kinie jego film jest wieeelceee krytykiem to mnie mdli... czasami kino "EMBYSZYS" polega na tym, ze je?li go nie rozumiesz tzn, ze jeste? ignorantem, a tak na prawd? rozumie go tylko sam re?yser (o tyle o ile!)


Czasem i sam re?yser tworzy obraz w taki sposób, ?eby zostawi? jak najwi?cej furtek do interpretacji dzie?a. S?owo "ambitne" trzeba dopowiedzie? - pod jakim wzgl?dem. Bo i filmy erotyczne Andrew'a Blake'a mo?na uzna? za ambitne, i g?upot? jest mierzenie t? sam? miar? filmów emocjonalnych, wojennych, porno.
Nawet najbardziej prostackie, prymitywne, korzenne kino mo?e by? ambitne, wymagaj?ce- na przyk?ad dla wykszta?conego i inteligentnego cz?owieka, który zacznie si? g?owi? nad synchronizacj? bekni?? bohaterów, i szuka? w tym metaforyki ?yciowej.

Prawdziwym problemem jest nieumiej?tno?? rozmawiania i zrozumienia, ?e kto? mo?e mie? odmienne zdanie, i mo?e uzna? ambitne kino, za nieambitne. Tak po prostu. Bo zjad? dzie?o jak kartofle, i nawet nie musia? specjalnie ich trawi?, przetrawi?y si? na przedbiegach.
Ostatnio zmieniony przez Alkazz 2009-07-12, 13:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
sliff 
Cz?onek Noctem
Call me Mr Wang


Posty: 454
Skąd: si?
Wysłany: 2009-07-12, 15:55   

To ja powiem ?e czego? takiego jak film ambitny nie ma. Film mo?e by? dobry albo s?aby a to ju? zale?y od indywidualnych preferencji, czasami jest tak ?e film jest bezsprzecznie dobry i wtedy mo?na go nazwa? "kultowym".
I popieram Reda A kino ambitne to wymys? t?ustych snobistycznych krytyków i kilku sprytnych re?yserów którzy karmi? ich tym szajsem a ww. wmawiaj? ludziom ?e to arcydzie?a.

Co do filmów nie zrozumia?ych a przez to uwa?anych za za ambitne ja tam na przyk?ad lubi? takiego lyncha. Po inland empire do dzisiaj nie mog? si? zdecydowa? czy ten film jest faktycznie taki dobry czy to jaki? ponad 3 godzinny ?art.


A z takich filmów mo?e mniej znanych rzuc?

odishon(aka gra wst?pna) film który zosta? mi zareklamowany jako ten który posiada rekord osób które wysz?y z sali na jakim? tam festiwalu. 80 min bezsensownych d?ugich nudnych statycznych scen (esencja kina ambitnego) ale ko?cówka wymiata.

oldboy- j. w. z tym ?e w ?rodku filmu co? tam si? jednak dzieje jest fabu?a i wszystko ale raz obejrzany zostawia permanentne szkody w mózgu.
_________________
"Flesh is weak. Blood is cheap. Inconsistent consistently. Use your sense. Save your cents. The only thing with persistence is gold! "
 
 
Karina 


Posty: 2
Skąd: Wroc?aw
Wysłany: 2009-07-17, 02:44   

S?owo 'amitny' jest obecnie tak samo wy?wiechtany, jak 'alternatywny'.

Quad napisał/a:
Drugi z powodu prostego i prozaicznego: ka?dy film, niezale?nie jak 'ambitny' albo jak 'p?aski' mo?e co? zmieni? w moim ?yciu.
Otó? to!

Moim zdaniem, ?eby móc bardziej konstruktywnie oceni? filmy, nale?y zdoby? obycie w kinematografii. Mo?na sobie dywagowa?, kim, jaki film poruszy?, rzuca? offowe tytu?y, podczas, gdy wci?? kr??ymy po grz?skim gruncie subiektywnych opinii. Ka?dy z nas ma inny poziom samo?wiadomo?ci, inny typ charakteru; jedni preferuj? cyniczne, mindfuckowe produkcje, inni emocjonalne sieczki itd.

Spójrzmy przez pryzmat sztampowego "Obywatela Kane'a". Przez wielu uznawany za techniczny majstersztyk, film pod ka?dym wzgl?dem perfekcyjny, a inni nie dostrzegaj? w nim niczego intryguj?cego. Albo "Lilya 4ever", któremu nadaje si? ?atwk? ?yciowego i g??bokiego albo sentymentalnego g*, które ratuje si? tylko wa?nym problemem spo?ecznym, o jakim traktuje.

Wracaj?c do mojego wnioski; s?dz?, ?e zanim zacznie si? nadawa? górnolotne epitety ró?nym obrazom nale?y zdoby? obycie w kinie, pocz?wszy od lat 20., nie zapominaj?c o twórcach wschodnich (nie tylko typowo pojmowana Azja, ale tak?e kraje ZSRR). Dzi?ki temu mo?na zauwa?y?, co jest kalk? starych filmów, co jest innowacyjne, co w wyrafinowany sposób przekazuje duchowo?? twórców czy dane zagadnienie. Podobnie l?ejsze gatunki, typu komedia czy film noir, mo?na podnie?? do rangi arcydzie?a w?a?nie dzi?ki dostrze?eniu wk?adu technicznego.

Sliff - oj tak, "Oldboy" niszczy synapsy. ^^

TOR, dlaczego negujesz 'wspó?czesne kino'?
Ostatnio zmieniony przez Karina 2009-07-17, 02:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by Michaczos & UnholyTeam
LARP Poznań fantastyka RPG sesje gry fabularne klub Druga Era Noctem