Noctem Grupa LARPowa z Poznania
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Zaloguj  Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
LARP - co nim jest, a co ju? wykracza poza termin?
Autor Wiadomość
Alfar 
Cz?onek Noctem
Woody Allen


Posty: 4618
Skąd: z Kliki
Wysłany: 2010-05-19, 15:15   LARP - co nim jest, a co ju? wykracza poza termin?

Ten temat b?dzie kontrowersyjny, a przynajmniej mam tak? skryt? nadziej?. Natchn??o mnie do niego po przeczytaniu przyd?ugiego flejma na polterze dotyc??cego LARP-a "?mieciarze" organizowanego przez Zio?a.

Mianowicie Zio?o postanowi? zrobi? LARPa o ?ulach. Po zabawnym wst?pie do tego? LARPa doczeka? si? komentarzy od: "to na?miewanie si? z ludzi, którym si? nie powiod?o", po bardziej dewastuj?ce "LARPy obra?y z?y kierunek"

Zostawmy to na chwil?.

Przed obraniem jakiegokolwiek kierunku w dalszych wypowiedziach prosz? odpowiedzie? sobie na pytania:

1. Czy wg Was LARPy powinny edukowa?? Czy LARPy maj? zwi?zek ze sztuk?? Czy jest to czysta zabawa (a je?li tak to czy zabawa edukuj?ca)?

2. Czy LARPy s? w stanie uderza? w emocjonaln? stron? ?ycia i rzeczywisto?ci?

3. Czy kiedykolwiek wykroczyli?cie postaci? poza opisywane realia i posta? trzyma?a si? Was d?u?ej, zostawi?a trwa?e ?lady w psychice?

4. Czy wzieliby?cie udzia? w LARPie, który pokazywa?by Wam pewne warto?ci, b?d? te? doprowadza? do tego, ?e znajdowaliby?cie si? w stanie hu?tawki nastrojów, wahad?a emocjonalnego?

A teraz wró?my do tematu, czy LARPy, które próbuj? poszerza? ?wiadomo?? s? z gruntu niemoralne? Czy prze?ycia s? niewskazane? Czy LARPy powinny by? tylko pozywk?, gr? o elfach i krasnalach, a mo?e jednak powinny dotyka? wa?nych terminów spo?ecznych?

Czy takie gry to jeszcze LARPy, czy ju? nowy rodzaj gry?
_________________
Woody Allen powiedzia?:
"Nigdy nie chcia?bym nale?e? do klubu, który mia?by za cz?onka kogo? takiego jak ja.
Do tego sprowadzaj? si? moje relacje z kobietami."
Ostatnio zmieniony przez Alfar 2010-05-19, 15:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Lathea 
Cz?onek Noctem
Admin


Posty: 3971
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2010-05-19, 15:36   

Alfar napisał/a:
1. Czy wg Was LARPy powinny edukowa?? Czy LARPy maj? zwi?zek ze sztuk?? Czy jest to czysta zabawa (a je?li tak to czy zabawa edukuj?ca)?


To zale?y, z której strony na LARP patrzysz, niby. Czy uwa?asz go za pochodn? gry, czy teatru?
Tak czy inaczej s?dz?, ?e LARP uczy, chocia?by zachowania si? w niektórych sytuacjach. Je?li uczy wi?cej, to pytanie czy nie razi to graczy. Je?li chcemy graczy postawi? w sytuacji "eksperymentu psychologicznego" jak to uj?to na Polterze, to wypada graczy zapyta?, czy chc? w czym? takim bra? udzia??

Wi?cej pó?niej:D.
_________________
- Masz ochot? na herbat??
- Nie, pragn? pie?ni, muzyki. Pragn? mi?o?ci i piekna.
- Naprawd? nie chcesz herbaty?
Woody Allen
 
 
 
Bagu 


Posty: 274
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2010-05-19, 16:30   

Ha, pewnie, ?e uczy. Cho?by to by?o uczenie gry w larpach;)
Czy powinny uczy?? A czy ksi??ki powinny uczy?? RPGi? Filmy? To wszystko formy rozrywki i jedynie od autora zale?y, czy maj? nie?? ze sob? walory edukacyjny, przes?anie ideologiczne czy cokolwiek poza czyst? rozrywk?. Ale nie determinuje to istoty Larpa, tak jak przes?anie ksi??ki nie determinuje tego, czy co? ksi??k? jest.
Najbardziej za? trudnym pytaniem w pierwszym punkcie jest "czy maj? zwi?zek ze sztuk??". Bardzo ch?tnie na to pytanie odpowiem, je?li tylko us?ysz? jednoznaczn? definicj? sztuki, bo skoro nawet Wikipedia nie jest w stanie mi takiej poda?, ja te? nie b?d? próbowa?;)
 
 
Mario 

Posty: 28
Skąd: Gda?sk
Wysłany: 2010-05-19, 21:05   

Oho, co? w zakresie mojego naukowego kr?gu zainteresowa?, tak?e pozwol? sobie si? wypowiedzie? :)

1. LARPy nie POWINNY edukowa?. Wymagania edukacyjne stawia si? bardziej wobec dramy. LARP MO?E edukowa?. Mo?e edukowa?, tak jak ka?da inna forma rozrywki, jak ka?dy inny twór kulturowy. Badacze kultury wyró?niaj? dwie funkcje zabaw (jakimi LARPy pozostaj?), a mianowicie funkcj? autoteliczn? (zabawa dla samej zabawy) i instrumentaln? (zabawa ma w czym? pomaga?, np. w?a?nie w edukacji). Tak jak Bagu napisa? wy?ej, to ju? od autora (i poniek?d od graczy równie?) zale?y, której funkcji b?dzie najwi?cej. Czy LARP ma zwi?zek ze sztuk?? Te? to zale?y, jakie wymagania stawiamy sztuce. LARP jest poniek?d przedstawieniem teatralnym, które to z kolei za jedn? z dziedzin sztuki mo?emy uzna?, wi?c powi?zania pewno s?.

2. Oczywi?cie, s? w stanie. Zale?y to jednak od autora jak i od samych graczy (m.in. od stopnia immersji z odgrywan? postaci?).

3. Owszem, posta?, któr? odgrywa?em przez kilka ods?on LARPa trzyma?a si? mnie d?u?ej,co ciekawsze, zauwa?y?em, ?e inni gracze zacz?li poza gr? odwo?ywa? si? do swoich ról, jak i ról innych graczy (kiedy pare dobrych lat temu podczas LARPów ZT panowa? system gildiowy i kiedy moja posta? by?a przywódc? danej gildii, pozostali uczestnicy gry odnosili si? do mnie jak do mojej postaci, a przypadek ten potwierdzi? si? równie? co do innych osób).

4. Czekam na takiego LARPa!

5. Czemu takie LARPy mia?yby by? niemoralne? Je?li co? mo?e poszerzy? moje horyzonty to jest moim zdaniem dobre, gracz ma od tego rozum (cho? czasem miewa si? w?tpliwo?ci co do tego), by zaproponowane fakty, pogl?dy i warto?ci móc selekcjonowa? we w?asnym rozumowaniu. Wydaje mi si?, ?e je?eli kto? uwa?a LARPa za co? zagra?aj?cego jego spójno?ci wewn?trznej, to ?wiadczy to bardziej o jego strachu przed nowo?ciami lub osoba taka nie potrafi dokonywa? w?asnej selekcji oddzia?uj?cych na ni? bod?ców.

6. Czy powinny dotyka? problemów spo?ecznych itp? Znów, nie powinny, acz mog?. Uwa?am, ?e LARP ma potencja? do podejmowania takiego typu spraw ze wzgl?du na pewne uogólnienia i uproszczenia, które mog? prezentowa? dany problem w, powiedzmy, eksperymentalnych warunkach. Nie mówi?c juz o tym, ?e LARPy mog? pomaga? w treningu umiej?tno?ci spo?ecznych (np. Mochocki przywo?uje badania prof. J. Trzebi?skiego, w których to uczniowie klas dramowych wykazywali si? 75-procentow? przewag? nad pozosta?ymi uczniami w zakresie m. in. kreatywno?ci, inteligencji spo?ecznej, integracji z grup? itp.)

O to tak w wielkim, nieuporz?dkowanym, napisanym z biegu skrócie moich rozwa?a? :)
 
 
 
sliff 
Cz?onek Noctem
Call me Mr Wang


Posty: 454
Skąd: si?
Wysłany: 2010-05-19, 21:29   

To ja mam kolejnych kilka pyta?

1. Czy naprawd? wszyscy jeste?my archiwistami ?
2. Czy wszystko musimy umie?ci? w szufladce i opatrzy? etykietk??
3. Czy je?li nam si? nie uda to niebo spadnie nam na g?ow??
4. Je?li nie to czy ca?a ta praca ma jakikolwiek sens ?
5. I najwa?niejsze czy m?otek jest boni? ? (bo do tego sprowadza si? wg mnie ta dyskusja)
5. Czy wampiry potrafi? zmienia? si? w nietoperze ? (wiem ?e nie na temat ale jako? ca?y czas nurtuje mnie to pytanie ;p)

1.Tak oczywi?cie ?e larpy powinny edukowa?. Ponadto powinny przygotowywa? do doros?ego ?ycia i przysz?ej roli zawodowej. Dlatego larp powinie? by? o spawaczach, sprz?taczkach, sprzedawczyniach, stoczniowcach itd. , zawiera? skomplikowane symulacje ekonomiczne pt "jak do?y? do pierwszego" uczy? gotowania i akupunktury. A najlepiej jeszcze ?eby przy okazji by? patriotyczny i budowa? ducha w narodzie. Jeszcze przyda?o by si? zrobi? co? ?eby mo?na by?o na tym zarabia? jaki? mo?e produkt placement ? Tylko po co ma mnie edukowa? ? Poszerza? horyzonty, pokazywa? nowe spojrzenie by? mo?e ale edukowa?.

2. nie
3. nie
4. Tak, przy takim zalewie manipulacji i wystawieniem na prawnie mózgu 24/7 z jakim si? spotykamy na co dzie? taki larpik to jest bu?eczka z mase?kiem

Co do wa?nych "terminów spo?ecznych". Pos?u?my si? analogi? do pi?ki no?nej. Czym amatorski mecz rozgrywany przez dzieciaki po lekcjach ró?ni si? od walki o mistrzostwo ?wiata. Czy dlatego, ?e gra nie toczy si? o wielkie pieni?dze, ?e nie s? wyselekcjonowan? przez specjalistów dru?yn?, ?e nie maj? za sob? lat treningu, ?e nie obserwuj? ich miliony ludzi, a zamiast ogromnego stadionu graj? na jakim? osiedlowym trawniku ich mecz jest w jaki? sposób gorszy ? Emocje mniej prawdziwe ? czy w takim razie nie ma racji bytu?
_________________
"Flesh is weak. Blood is cheap. Inconsistent consistently. Use your sense. Save your cents. The only thing with persistence is gold! "
Ostatnio zmieniony przez sliff 2010-05-20, 10:42, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Dziadek Zielarz 
Cz?onek Noctem


Posty: 442
Wysłany: 2010-05-20, 10:29   

1. Larpy to, moim zdaniem oczywi?cie, czysta zabawa, ale jak z ka?dej zabawy mo?emy i z larpa wyci?gn?? co? po?ytecznego. Ot chocia?by umiej?tno?ci interpersonalne, czy zdolno?? do kreatywnego my?lenia w stresowych sytuacjach. Dla zatwardzia?ych graczy to by? mo?e ?adna trudno?? podej?? do kogo?, zagada?, przedstawi? si? nie swoim imieniem i zacz?? go wkr?ca? bez mrugni?cia okiem, ale powszechnie to ma?o popularna zdolno??.

Sztuka to temat worek, wi?c jednoznacznie stwierdzenie czy larp jest sztuk? czy te? nie, jest niemo?liwe. Je?li chodzi natomiast o moj? opini? - je?li teatr jest dla nas sztuk? (bo jak by nie patrze? dawniej bynajmniej nie by? za ni? uwa?any) to podobnie jest z larpem. Im bardziej dopracowany, spójny, wizualnie, d?wi?kowo i aktorsko estetyczny, im bardziej gracze dbaj? o ogólny efekt, a nie o w?asne cele, tym bardziej staje si? larp sztuk?. S?abe przedstawienie teatralne zwykle potrafi wzbudzi? w nas co najwy?ej politowanie, a nie wra?enia estetyczne. Tyle, ?e teatr z natury rzeczy bierze si? na powa?nie, a larp z przymru?eniem oka, wi?c ró?nice w efekcie s? widoczne go?ym okiem.

Za to czy larp edukuje? Có? tradycyjnie ludzie miewaj? opory przed byciem edukowanymi, bo edukacja niestety wi??e si? z przekazywaniem czyjego? pogl?du na dany temat (a larpy je?li ju? sil? si? na bycie edukacyjnymi to poruszaj? dziedziny mierzalne w bardzo niewielkim stopniu - moralno??, honor, whatever, raczej nie np. fizyk?, czy biologi?). Z tego te? powodu walor edukacyjny wyci?gamy z larpa tylko je?eli sami si? go tam spodziewamy i je?li ?wiadomie przetworzymy podane nam tre?ci. Inaczej o ?adnej edukacji nie ma mowy, a trudno wymaga? od kogo? nastawionego na rozrywk?, poszukiwania g??bszych tre?ci, czy wyci?gania wniosków.

2. Do pewnego stopnia tak, ale to zale?y od sytuacji gracza jako osoby.

3. Bezpo?rednio nie. Owszem wspomnienie o postaci w ró?nych aluzjach czy dygresjach owszem, ale bezpo?rednie jej funkcjonowanie ko?czy?o si? na larpie/sesji.

4. Jasne, czemu nie.

Larpy próbuj?ce poszerza? ?wiadomo?? nie s? niemoralne. Po prostu bardzo ?atwo je schrzani? i nie osi?gn?? zamierzonego efektu, a do tego niechc?cy dotkn?? kogo? wra?liwego na dany temat. Z drugiej strony nietrudno popa?? w ?mieszno?? i zamiast porusza? wa?ne tematy zrobi? larpa o niczym. Z tego powodu trzeba by? bardzo uwa?nym przy tworzeniu czego? takiego, jednak wcale nie powiedziane, ?e niewarto.

Czy to ci?gle larp? Jak zobacz? to powiem :-P
_________________
Things just happen. What the hell.
 
 
Shaman 

Posty: 19
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-05-20, 18:49   

Ad.1.
Dydaktyka w larpach jest elementem koniecznym. Bo jest jednym z definicji ka?dego role play. To nie pogl?d, to wiedza. Je?li kto? si? ze mn? nie zgadza, szanuj? to, ale niech pali s?owniki, a nie spami forum.

larp MUSI edukowa?. Jak ka?da próba teatralna, ka?da Odyseja Umys?u, ka?dy streetjack. Na ile planowane centralnie maj? by? walory dydaktyczne i w jak nachalnym sosie zostan? podane, to inna rzecz.

Zreszt? - je?li nie chcesz bawi?c uczy?, to bawi?c ucz chocia? si?. Rób to ?wiadomie. A je?li nie, nie mieszaj do zabawy larpów, bo zaszkodzisz i fantastyce, i sobie, i innym graczom.

Larp mo?e mie? dwie formy - kontaktu ze sztuk? lub sztuki sensu sctricte. Kropka. Mo?na planszówkowa?, jak mawia mój znajomy, pisa? questy w Monkey Island na 20 obozowiczów zamiast zg??bia? ich psychik?, tylko nadal ma to walor inscenizacji ad hoc, gdzie nawet je?li olejemy aktorsk? stron? (czego nie polecam), i tak mamy do zaprogramowania hierarchi? warto?ci wspóln? dla wi?kszo?ci postaci, pewne mechanizmy dzia?ania (niektóre organizuj? larpmasterzy, do innych dochodzimy koncyliacyjnie, ad hoc)


Ad.1c:
Nie ma zabaw pozbawionych, cho?by teoretycznie, walorów edukacyjnych. Larp nie musi (cho? coraz cz??ciej bywa) gr? edukacyjn?. Ale ma by? GR?. SHOW. W którym? ka?dy z nas przynosi swoje bebechy, rzuca je na stó? i mówi "ecce homo"... no dobra, ?artowa?em. Nie zmuszam nikogo do aktorzenia na si?? w konwencji Grotowskiego. Ale niezale?nie od tego, czy przynosisz na larpa szkielet psychologiczny, koncept realizacji questów czy fajny strój i kilka zabawnych tekstów, przynosisz POMYS?. A potem improwizujesz, by wpasowa? go w ogóln? uk?adank? z mo?liwie dobrym dla Ciebie skutkiem.

@Mario: Znamy wydarzenia odbiegaj?ce od tej regu?y. Albo nie zas?uguj? na miano larpów, albo s? to te larpy, które gracze (honor dla takowych) ci?gn? mimo prowadz?cych, niejako przeciwko nim, dla dobra samego larpa. Przykre, ale wci?? ?ywe.


ad.2.
Skoro ju? si? tak bawimy, to - Pogodna '44 wygra?a Z?ot? Mask?, tak? A za co?
W?a?nie. Nie ka?dy lubi to w larpach, ale s? (i to równie? w gronie Noctem) osoby, które w?a?nie tego w larpach ?akn? najbardziej.
I wreszcie - last but not least - pewna doza problematyki uniwersalnej jest niezb?dna w ka?dym larpie. Zakotwicza graczy na osi wydarze?, mówi "kim jest Tskrang i co ma do roboty w ?wiecie?" i daje uk?ad odniesienia umo?liwiaj?cy sam? gr?. Wawelska oczywisto??, mo?e. Ale jak wida? zapominana. A bez tego nie ma mowy o zrobieniu larpa. Action + Role Play, to zestawienie ?ywi si? problematyk?, na której mo?na powiesi? setting. I nie ka?? Tskrangowi wiedzie?, co my?li o eutanazji w?ród krasnoludów, ale Tskrang ma wiedzie?, co jest dla niego i jemu podobnych w ?yciu wa?ne. I dlaczego. Inaczej b?dzie pacynk? do zabawy mechanik?.. A to ju? nie jest larp tylko RTS bez peceta.


ad.3.
Na to pytanie odpowiadam sobie po ka?dym larpie. Je?li odpowied? jest negatywna, to albo larp by? kopi? takiego, na którym ju? by?em, albo zdecydowanie sp...ostponowa??m jego mo?liwo?ci i powinienem przemy?le?, co posz?o nie tak. To najprostszy mechanizm kontroli, czy wynosz? z larpa co? poza bananem na mordzie i ga?nic? za pazuch?.

ad.4.
Podzielam zdanie kolegi Maria. I faszystowsko zaleca?bym ka?demu larpowiczowi pój?? na przynajmniej jednego takiego larpa w ?yciu - je?li nie chce, to cho?by po to, by wiedzia?, co odrzuca.



Uwagi lu?ne:
Nie czyta?em flame'u, wi?c nie postrzegam tego tematu w kategorii listy poparcia czy pot?pienia dla Zio?a. Po prostu pisz? swoje.

Czytaj?c powy?szy temat mia?em dwie reakcje: pierwsza "jakie to przykre, ?e dyskutuje si? nad rzeczami oczywistymi, a rzesza orygina?ów przekonuje, ?e ich niebo jest br?zowe, nie niebieskie", druga "skoro by? mo?e jeste?my 500 lat za Murzynami w kwestii larpowania (a zapewniam, ?e jeste?my - RPA gra ?wietne larpy, W Kuala Lumpur jest Free University of Theatre Introscetion, a Pepiki ?miej? si? z nas od dawna i maj? racj?.

Wiem, ?e pewien odsetek czytaj?cych ten temat jednoznacznie negatywnie odbierze t? wypowied? i na jej podstawie wystawi mi ..ekhm.. laurk?, ale sprawa jest prosta - shame on us, ?e w ogóle dyskutujemy na ten temat. Bo to oznacza, ?e nie jeste?my godni nazywa? sie larpmasterami i czy fanami larpów, a jedynie lud?mi, którzy z ró?nych przyczyn 400 razy w ?yciu zab??dzili na larpa. Bo to jest standard, wszystkie pytania zadane przez Alfar literatura fr/niem/ang/dk (i pewnie wiele, wiele innych, do których ze wzgl?dów j?zykowych nie mog?em si?gn?? w orygina?ach) nie pozostawia ?adnego pola do interpretacji. Niebo niebieskie jest z definicji i basta. A jak nie, to spójrz w gór?, i wróc punkt pierwszy.
I wiecie co? Polska zreszt? te?. W cholernych podr?cznikach do pedagogiki otwartej (k?ania si? np. prof. Kossak-G?ówczewski).
Jak gram w pi?k? , staram si? robi? to jak najlepiej, mimo, ?e to tylko zabawa. Jak gram, dajmy na to, na gitarze, chc? próbowa? czego? nowego, przesuwa? granic? umiej?tno?ci. A gram dla siebie. Larpuj? nie tylko dla siebie i nie tylko z samym sob?, wi?c jakim [autocenzura, zmieniono na : z?ym cz?owiekiem] musz? by?, je?li nie chc? sie w tej dziedzinie rozwija??! A je?li wydaje mi si?, ?e si? rozwijam, to gdzie pomin??em elementarz, w którym obok tego, jak nie obra?a? graczy, jak kszta?towa? fabu?? na 100 k sposobów, le?? sobie grzecznie odpowiedzi na pytania b?d?ce osi? tego tematu?

Mario, w ostatnim akapicie przywo?ujesz cytaty z cytatów z Trzebi?skiego - uogólniasz, ale masz racj?. Tylko czy w takim razie logiczn? konsekwencj? nie jest pytanie: dlaczego pierwsze zdanie odpowiedzi w tym?e akapicie posiada fragment "nie powinny, acz mog?", skoro 4 zdania pó?niej dowodzisz, ?e "nie musz?, acz powinny"? To istotna ró?nica. Jak powiada Kaspar, jak mi?dzy ci?ciem a pchni?ciem. I - bez brni?cia w machiawelizm i pytania o metodyk? - takie jest moje osobiste zdanie, jak równie? g??bokie przekonanie o misyjno?ci ZABAWY larpami. Nie musz?, acz powinny. Chwatiet.


Na koniec chcia?bym przeprosi? za ostry ton - Alfar dopi??a swego, nagrzewaj?c niejadalny kotlet do czerwono?ci. I dobrze, bo zaplutym obowi?zkiem ka?dego larpmastera jest zmierzenie si? z nim, oby w jak najwcze?niejszej fazie swych prac. Bo - i tu wróc? do dydaktyki - larpmaster jest odpowiedzialny za spójno?? swego dzie?a przed graczami. I tego zapomina? nie mo?e.
I wybaczcie liczne b??dy j?zykowe oraz ewentualne literówki.
 
 
 
Menda 

Posty: 1
Skąd: Legnica/Wroc?aw
Wysłany: 2010-05-24, 15:58   

Z powodu nag?ego przerwania dostawy pr?du pisz? to drugi raz, wi?c z racji odtwarzania my?li minionej b?dzie mniej b?yskotliwie...

Na pocz?tek - pytania s? tendencyjne ;P

1. Czy wg Was LARPy powinny edukowa?? Czy LARPy maj? zwi?zek ze sztuk?? Czy jest to czysta zabawa (a je?li tak to czy zabawa edukuj?ca)?

a) To zale?y. LARP mo?e edukowa? tak samo jak ka?de spostrze?enie, mo?e równie? skupi? si? na edukowaniu. Na przyk?adzie "Pogodnej 44" - LARP ten móg? "zedukowa?" (czy moim zdaniem - zreflektowa?) jego uczestników, jednak LARP'em edukacyjnym nie by?. Na pytanie "czy LARP'y powinny by? po?wi?cone edukacji?" odpowiadam nie. A ju? na pewno nie wszystkie.
b) To zale?y. Bo czym tak naprawd? jest sztuka? Ja sk?aniam si? najbardziej do definicji ,(nawiasem mówi?c nie mojej), która g?osi, ?e "sztuk? jest wszystko co porusza". Tak wi?c czy LARP jest sztuk?? By? ni? mo?e. Stwierdzenie tego jednak pozostaje odbiorcom, nie twórcom. Dodatkowo z moich spostrze?e? wynika, ?e im bardziej LARP sili si? na "bycie sztuk?" tym mniej ni? jest.
c) To zale?y. Ka?dy LARP ma, czy bardziej powinien mie?, element zabawy jako trzon swych sk?adowych, gdy? w?a?nie z zabaw? LARP'y s? nierozerwalnie z??czone. Co bardziej na prawo to teatr eksperymentalno-improwizacyjny. Mo?e by? to oczywi?cie nauka przez zabaw?, by? ni? jednak nie musi.

2. Czy LARPy s? w stanie uderza? w emocjonaln? stron? ?ycia i rzeczywisto?ci?

Oczywi?cie, ?e s? w stanie. W?a?nie dlatego jako twórca, gracz i od jakiego? czasu (pretensje do Alfar) juror jestem bardzo czu?y na punkcie higieny w LARP'ie. Bo temat jest to wa?ny a wci?? traktowany jako co? niepotrzebnego czy wr?cz "ograniczanie twórcy".

3. Czy kiedykolwiek wykroczyli?cie postaci? poza opisywane realia i posta? trzyma?a si? Was d?u?ej, zostawi?a trwa?e ?lady w psychice?

Nie przypominam sobie jaki? "trwa?ych ?ladów na psychice". Bardziej wspomnienia, grunt ?e dobre.

4. Czy wzieliby?cie udzia? w LARPie, który pokazywa?by Wam pewne warto?ci, b?d? te? doprowadza? do tego, ?e znajdowaliby?cie si? w stanie hu?tawki nastrojów, wahad?a emocjonalnego?

Pytasz o co?, co si? nigdy nie dzieje - o decyzj? uczestnictwa na LARP'ie o znanej wcze?niej tre?ci. Bo twórcy zwykli nie informowa? o stanach emocjonalnych, do których zamierzaj? doprowadzi? swoich graczy... Wszystko czym dysponuje potencjalny gracz to krótka notka reklamowa i (jak dobrze pójdzie) domys?y. No ale teoretyzuj?c - gdybym wiedzia?, ?e na LARP'ie b?d? wystawiony na takie a nie inne bod?ce zgodzi?bym si? w nim wzi?? udzia? tylko i wy??cznie dlatego, ?e by?bym na niego przygotowany. Bo wprowadzanie siebie w ró?ne stany emocjonalne jest mniej bolesne i bezpieczniejsze od wprowadzania w nie przez kogo?.

A co do sedna...
czy LARPy, które próbuj? poszerza? ?wiadomo?? s? z gruntu niemoralne?
Nie, ale by? mog?.
Czy prze?ycia s? niewskazane?
Nie, ale by? mog?.
Czy LARPy powinny by? tylko pozywk?, gr? o elfach i krasnalach(...)?
Nie, ale by? mog?.
(...)a mo?e jednak powinny dotyka? wa?nych terminów spo?ecznych?
"zalezy kto i jak dotyka"

Na koniec garstka przemy?le?...
Z tego co pami?tam flejm na blogu Zio?a mniej si? rozegra? z powodu jego LARP'a, bardziej z powodu fa?szywej alternatywy w postaci LARP'ów o patologiach i zbiorowych gwa?tach w kontek?cie edukacyjnych, ogólnie wzbogacaj?cych walorów, czy jako usprawiedliwienie powstania omawianego LARP'a. Uwa?am, ?e edukacja w tego typu tematyce larpowej przypomina ch?? zagrania w filmie porno, by zrozumie? pornografi?. Czy to kogo? nauczy? Ci??ko mi stwierdzi? nie wiedz?c jak owe LARP'y wygl?daj?, ale z 10 teoretycznych scenariuszy tylko 1 zdo?a?em wymy?li?, który nie by?by toksyczny i w jakim? sensie edukacyjny...
_________________
"Zrozum Niuniu?, miejsce m??czyzny jest przy garach... I wbij to sobie do g?owy, zdzirze."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by Michaczos & UnholyTeam
LARP Poznań fantastyka RPG sesje gry fabularne klub Druga Era Noctem