Noctem Grupa LARPowa z Poznania
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Zaloguj  Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Wra?enia po PN i AM!
Autor Wiadomość
Alfar 
Cz?onek Noctem
Woody Allen


Posty: 4618
Skąd: z Kliki
Wysłany: 2009-12-14, 10:02   

Raczej zapalamy.. :->
_________________
Woody Allen powiedzia?:
"Nigdy nie chcia?bym nale?e? do klubu, który mia?by za cz?onka kogo? takiego jak ja.
Do tego sprowadzaj? si? moje relacje z kobietami."
 
 
 
Mandy 


Posty: 14
Wysłany: 2009-12-14, 10:04   

mysterio napisał/a:
ja wsta?em o 0820, posprz?t??em kuchnie, co by da?o sie przez ni? przekopa?. Zrobi?em ?niadanie, drugie ?niadanie, obiad i wyruszy?em do pracy i sporym bólem g?owy.

Po ka?dej imprezie jest zestaw rzeczy znalezionych. Dzisiejsza lista jest naprawd? dziwna:

Glany Heavy Duty - ustalono, ?e Paszkowe i odebrane
bia?a bluzka - z pami?ci Krasnoli
czarny kapelusz m?ski, na g?ow? mojej wielko?ci - potencjalnie Kaym jako w?a?ciel
korkoci?g z logiem Vinationale.pl - Paszko, odebrane
siwa bluza z kapturem lemon friuit - nie ustalony w?a?ciciel
sztylet do rzucania - Falka dostaniesz go jak si? przyznasz, co mi zwin??a? z imprezy (Szeryf co? napomkn?? na ten temat :P )

czekam na zg?oszenia w?a?cieieli.


A mój szalik? :(

PS. KAC MI PRZECHODZI, ALE ?SIIIIIII :p
_________________
nuttin wrong with candies
Ostatnio zmieniony przez Mandy 2009-12-14, 10:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Kaym 
Cz?onek Noctem


Posty: 3133
Wysłany: 2009-12-14, 10:39   

Mysterio, tak, kapelusz jest mój. Skontaktuj? si? z Tob? w kwestii jego odbioru. ;-)
_________________
Iustum enim est bellum quibus necessarium, et pia arma, ubi nulla nisi in armis spes est.
 
 
 
Alfar 
Cz?onek Noctem
Woody Allen


Posty: 4618
Skąd: z Kliki
Wysłany: 2009-12-14, 16:55   

Mam pytanie - czy nikt nie znalaz? przypadkiem ozdobnej laski Ganelona? (sztylet w ?rodku) ?
_________________
Woody Allen powiedzia?:
"Nigdy nie chcia?bym nale?e? do klubu, który mia?by za cz?onka kogo? takiego jak ja.
Do tego sprowadzaj? si? moje relacje z kobietami."
 
 
 
Lathea 
Cz?onek Noctem
Admin


Posty: 3971
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2009-12-14, 18:01   

Zapytam na wydziale czy zosta?o co?.
_________________
- Masz ochot? na herbat??
- Nie, pragn? pie?ni, muzyki. Pragn? mi?o?ci i piekna.
- Naprawd? nie chcesz herbaty?
Woody Allen
 
 
 
Vonen 
Cz?onek Noctem
Zloty Chlopiec


Posty: 493
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2009-12-14, 18:30   

Ganleon mia? j? w galerii Alkazza, wi?c to chyba nie jest konieczne. Mo?e tam zosta?a?
_________________
"Wolno?? jest jak powietrze na szczycie góry. I jedno, i drugie - nie do zniesienia dla s?abych."
 
 
 
Alfar 
Cz?onek Noctem
Woody Allen


Posty: 4618
Skąd: z Kliki
Wysłany: 2009-12-14, 18:36   

Nie zosta?a.
Cytat:
Kochani,

dzi?kuj? wszystkim bardzo serdecznie za udzia? w tym projekcie. Ta Gra przynosi?a mi wiele frustracji, wkurwienia i ?ali, sprawi?a, ?e pozna?am wielu fantastycznych ludzi, bawi?am si? ?wietnie i mia?am powody do rado?ci.

Z mojego punktu widzenia? By?y ods?ony absolutnie powalaj?ce, by?y takie kompletnie skopane, byli gracze, którzy sprawiali, ?e nie mog?am przesta? si? u?miecha?, byli tacy, którzy swoj? upierdliwo?ci? doprowadzali mnie do ?ez.

Ten trzyletni LARP zmieni? moje ?ycie, zabra? mi wiele cennego czasu i poch?on?? mnóstwo wysi?ku.

Dzisiaj ciesz? si?, ?e dzi?ki Pozna? Noctem i Ars Mortis jeste?my jedn? wielk? grup?, ?e mamy w?asn? rozpoznawaln? „mark?” jak? jest Noctem. To fantastycznie, ?e ten LARP jest naszymi korzeniami, ?e na bazie takich ods?on zacz??y powstawa? nast?pne.

Chcia?abym wyró?ni? w dniu dzisiejszym wszystkich MG tego LARPa, ale tak naprawd? brawa nale?? si? tutaj Lathei, która z uporem maniaka.. a zreszt?, niewa?ne:) Ona wie.

Dzi?kuj? ekipie z Wroc?awia za tak liczny i pozytywny odbiór PN i AM, ciesz? si?, ?e ta drama z?y?a nasze ?rodowiska tak bardzo.

Dzi?kuj? graczom, przyjacio?om, którzy sprawiali, ?e chcia?o si? to robi?.

Ale na dzisiaj ju? wystarczy, stary LARP odejdzie w niepami?? i pozwoli nowym, dorastaj?cym na zaletach i b??dach PN i AM si? rozwin??, czy? nie?

?ycz? wszystkim graczom wielu udanych LARPów, by do?wiadczenia wyniesione z dramy wampirzej mog?y kiedy? si? przyda?:)

Najgorszy MG pod s?o?cem
_________________
Woody Allen powiedzia?:
"Nigdy nie chcia?bym nale?e? do klubu, który mia?by za cz?onka kogo? takiego jak ja.
Do tego sprowadzaj? si? moje relacje z kobietami."
Ostatnio zmieniony przez Alfar 2009-12-14, 18:37, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Inque 
Cz?onek Noctem


Posty: 884
Skąd: Poznan
Wysłany: 2009-12-15, 14:45   

Hej ^^ kiedy b?d? jakie? zdj?cia, bo w pewnym momencie by?o tak du?o fleszy ^^ XD i w sumie powinno ich by? sporo. Od strony moich znajomych dowiem si? dzi? kiedy wrzuc? na serwer i b?d? mog?a wam przekaza?..

(Lath wy?l? Ci potem linka ?eby? mog?a wrzuci? na picasse noctemow? ^^)
_________________
„Dresy to najtroskliwsi ludzie jakich znam. zawsze jak przechodz? obok nich pytaj? czy mam jaki? problem” XD
 
 
 
Alfar 
Cz?onek Noctem
Woody Allen


Posty: 4618
Skąd: z Kliki
Wysłany: 2009-12-15, 14:46   

Ej no Flesz by? tylko jeden:P
_________________
Woody Allen powiedzia?:
"Nigdy nie chcia?bym nale?e? do klubu, który mia?by za cz?onka kogo? takiego jak ja.
Do tego sprowadzaj? si? moje relacje z kobietami."
 
 
 
Lathea 
Cz?onek Noctem
Admin


Posty: 3971
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2009-12-15, 15:14   

True, Flesz jeden, fleszy ca?a masa;P. Dajcie mi chwil? na pozbieranie si? po tym maratonie. Póki co staram si? w wolnej chwili sprawdza? poczt?. Tyle czasu mam.
_________________
- Masz ochot? na herbat??
- Nie, pragn? pie?ni, muzyki. Pragn? mi?o?ci i piekna.
- Naprawd? nie chcesz herbaty?
Woody Allen
 
 
 
mysterio 
Cz?onek Noctem
Charles Shatterland


Posty: 103
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2009-12-15, 21:20   

kolczyk znaleziony - taki ma?y, ale uszkodzony, przynios? na klubowe to zrozumiesz:(
Szalik znaleziony i czeka tez na odbiór

laski nie by?o, nie przysz?a? z ni?
_________________
Milczenie jest z?otem jako najcenniejszy podpis na forum dyskusyjnym ;)
Ostatnio zmieniony przez mysterio 2009-12-15, 21:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Alfar 
Cz?onek Noctem
Woody Allen


Posty: 4618
Skąd: z Kliki
Wysłany: 2009-12-15, 22:42   

Nie ja mia?am z ni? przyj?? jeno Ganelon.
_________________
Woody Allen powiedzia?:
"Nigdy nie chcia?bym nale?e? do klubu, który mia?by za cz?onka kogo? takiego jak ja.
Do tego sprowadzaj? si? moje relacje z kobietami."
 
 
 
Lathea 
Cz?onek Noctem
Admin


Posty: 3971
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2009-12-16, 11:12   

Je?eli kto? nie chce nas krytykowa? (czy chwali?) publicznie, to zapraszam na wasze fora personalne, do dzia?u raportów. Z ch?ci? przeczytamy ten ostatni raport, podsumowanie.

Wszelki feedback jest naprawd? mile widziany (mo?e dostaniecie jakie? pedeki:D?), s?owa konstruktywnej krytyki przydadz? si? przy kreowaniu kolejnych LARPów Ars Mortis (o widzicie, pedeki mog? si? jeszcze przyda?:D), a tak?e przy Alfa i moim nowym projekcie - Ars Vitae (chcia?oby si? co? na start do postaci, co nie?:)).
_________________
- Masz ochot? na herbat??
- Nie, pragn? pie?ni, muzyki. Pragn? mi?o?ci i piekna.
- Naprawd? nie chcesz herbaty?
Woody Allen
 
 
 
Che 
Cz?onek Noctem
WeiBtod


Posty: 618
Skąd: Breslau
Wysłany: 2009-12-16, 20:04   

Mam wreszcie chwilk?, to mo?e co? wyskrobi?, jako ja.

(I znowu wyjdzie, ?e PDki chc? za?apa?:P Lath,nie mog?as cho?by paru godzin z tym zaczeka?? Znowu wyjdzie w ten sposób... Blah. A zreszt?. Jestem Manczem, wszyscy o tym wiedz? i tyle. Kit Wam w tryby:P)

Po pierwsze... Pojawi?em si? dwa i pó? roku temu tutaj. Wtedy by?o nieco inaczej, wiele rzeczy si? zmieni?o w mi?dzyczasie. Ludzie te?.
Ludzie przede wszystkim.
Hm. Powinienem pisa? o dramie... Ale bez wspomnienia o ludziach tworz?cych j? opis by?by niepe?ny.

Wi?c - gdyby nie Pozna? Noctem i Ars Mortis, nie pozna?bym wielu ludzi, których szanuj?, lubi?, lub z którymi spotkanie by?o w ten, czy inny sposób wa?ne.
Nie spotka?bym ludzi - w tym i Ciebie. Tak, Ciebie, czytaj?ca to osobo:>
Za mo?liwo?? spotkania Ci?, poznania Ci? - dzi?kuj? Ci z tego miejsca.

Zaczym... Na czym to ja? Ah.
Pojawi?em si? dwa i pó? roku temu tutaj... Pojawi?em, jako BN, bo nikt, ??cznie ze mn? nie s?dzi?, ?e Wroc?awianinowi b?dzie si? chcia?o ok. raz na miesi?c przeprowadza? desant do Poznania. Jako BN, który mia? cele napisane na odwal si?, ró?ni? si? od 'stereotypowego' przedstawiciela swego klanu jedn? cech?, a wszystko inne - zadrabia? moimi cechami. Nie grywam cz?sto czym? takim. I szybko si? nudz?.
Nie by?o ?adnych Wad i Zalet przy tworzeniu postaci, jak to mieli niektórzy gracze AM pó?niej... Fabu?a mnie praktycznie nie dotyczy?a. No bo po choler? ??czy? BNa na jedn? ods?on? z Tymi Wa?nymi postaciami, które na wszystkich graczy wp?ywaj??

Ale ten BN, z czasem, z ka?d? kolejn? ods?on? mia? co?, czego zwykle moje postaci nie maj?. Mo?liwo?? rozwoju, zmiany... Nabeirania kolorków. Rzekniecie - to specyfika dram.
By? mo?e bonusem by?o to, ?e psota? by?a tak nieskomplikowana na pocz?tku...
Ale mo?e to, ?e eMGowie/eMGinie pozwalali mi na krety?skie rzeczy, które wypisywa?em na swoim prywatnym.
Propozycje takiej, a takiej wady, takiego skrzywienia psychicznego, pomys?y na to, co by tu jeszcze dorobi?, co zmieni?, wizje nieprzedstawionych w Mechanice umiej?tno?ci, opowiadania, które same si? tworzy?y...
Ze strony eMGów mia?em wsparcie. Tak, sarka?y na mnie (skupmy si? na tych trzech ostatnich), narzeka?y, ?e mnie zrozumie? nie mo?na, ?e pieprz? g?upoty, ?e nie wiadomo, co wymy?lam, ?e mnie pojeba?o, a nie raz która? mi z w?a?ciw? sobie gracj?, kultur? osobist? i elegancj? powiedzia?a jasno, ?ebym sobie jakiej? dupy poszuka? i zaj?? si? czym? innym, ni? spamowanie na forum:D
Ale mia?em wsparcie. Jasne, wiele pomys?ów nie przechodzi?o... Za niektóre dostawa?em opieprz... Ale mia?em pewno?? (ok - przekonanie:>), ?e by?y czytane. ?e kto? zwraca? uwag?, a mój s?owotok i ADHD pomaga?o dodawa? ciekawe warsty do tego larpa.

I jednocze?nie sama posta? ewoluowa?a, zmienia?a si?, z ods?ony na ods?on? zyskiwa?a kolorki, kszta?ty... Stawa?a si? inna. ?y?a.
Jasne - po cz??ci dlatego, ?e WeiBtod by? prosty pocz?tkowo, nie by? oparty na jednej konretnej idei (ta by si? szybko znudzi?a i nie chcia?oby mi si? pewnie gra?)... Pozwala? na dorabianie kolejnych i kolejnych w?tków...
Ale przede wszystkim ze wzgl?du na to, ?e dzio?chy podchodzi?y do mnie, jako do gracza, z szacunkiem.
Albo przynajmniej porz?dnie to udawa?y.

Znowu dygresje... Heh.

Wi?c.
Pojawi?em si? dwa i pó? roku temu tutaj...
I zosta?em.

Nie oszukujmy si?. Nie wszystko by?o fajne w tym larpie. Kiedy? kto? niedopatrzy?, gracz graczk? wprowadzi? w b??d i ja po miesi?cu si? dowiedzia?em, ?e trzymam Seneszal w swej piwnicy, zako?kowan? w?asnor?cznie i poj? krwi?, a do tego ona mnie widzia?a i wie, kto j? wi?zi. Kto? niedopatrzy?. By? b??d. Dawno tak nie bluzga?em, jak wtedy, r?ka na sercu.
eMGowie w??sciwie nie byli winni, ale od tego czasu patrzyli graczom na r?ce uwa?niej.
By?y inne rzeczy. Nade wszystko - "Metaplot Przyszed?" Którego osobi?cie nienawidz? i nienawidzi?em zawsze.
"Nie znajdziesz Matuzalema, mimo, ?e ?pi dok?adnie tam, gdzie szukasz i ?e inwestujesz raz za razem niewiarygodne ilo?ci krop. Nie, bo nie i chwast"
"Wyda?e? tyle krop wp?ywów, ?e móg?by? dzi?ki nim doprowadzi? do upadku ekonomicznego Watykanu - ale masz z tego jedynie plotk?, ?e w tym ko?ciele si? co? znajduje. Ale nie wiesz, jak to dorwa?"
"Wiemy, ?e nienawidzisz tego w?tku. Wiemy, ?e najch?tniej spu?ci?by? jej na ?eb atomówk? - gdyby? j? mia?. Ale nam pasuje do koncepcji, wi?c Panna Zgni?a Grzywka powróci i znów wejdzie mi?dzy kilkana?cie/dziesi?t wampirów z pewno?ci? siebie godn? ca?ej watahy wilko??ków podchodz?cej do pojedynczego wampirzego ?ó?todzioba. Wiemy, ?e jej nie by?o przez dwa lata i nie by?o sposobu zako?czy? jej w?tku wcze?niej, póki same nie zdecydowa?y?my. Ale si? pojawi. O."

I par? innych. Jasne. Ale... Nie oszukujmy si? - nie da si? prowadzi? dla takiej gromadki osób dramy opieraj?c si? tylko na tym, co gracze wymy?l? do roboty. Znaczy - ja bym chcia? zobaczy? tak? dram?, jasne, ale wiem, nawet z w?asnego do?wiadczenia, ?e trzeba graczy zmusza?, popycha? w któr?? stron?, etc. Wi?c - rozumiem. To, ?e mnie to wkurza?o... Có?. Bywa.

Bo najwazniejsze by?o to, ?e w tej dramie co? by?o. Ju? nei idzie o knucie i podst?py, takie, czy inne zabawy, odgrywanie dla samego odgrywania i pog??bianie postaci, wymy?lanie, co te? jej si? znowu przykrego przytrafi?o (wiem, ?e nie uwierzycie, ale WeiBtod mia? chyba najwi?cej wad, a do tego ?adnych zalet. Dalej kto? twierdzi, ?e by? przechujem? Ha! Mog? z czystym sumieniem powiedzie?, ?e to, co osi?gn?? WeiBtod nie wynika?o z tego, ?e mia? bonusy od eMGów. To by?a moja ci??ka praca!).
Chcia?o si? wraca?.

I to chyba jest najwa?niejsze. Dla mnie osobi?cie drama dawa?a potencja? emocjonalny. Przyk?ad?
Lubi? Phantoma. Dogaduj? sie z nim i ?a?uj?, ?e nie mamy cz?stszego kontaktu (mru, mru, misiaczku:* pozdro 69)
Ale WeiBtod Akermanna... Nie, to nie by?a nienawi??. Ten wiecznie u?miechni?ty u?mieszkiem zwyci?zcy, tak durny, ?e nawet nie zauwa?a?, kiedy obrywa? po dupie, arogancki bydlak URODZONY na w?adc? - doprowadza? Aarona do szewskiej pasji. Wkurwia? go niemo?ebnie. Budzi? w Aaronie pok??dy agresji, z?o?liwo?ci i zazdro?ci. Sprawia?, ?e Aaron mia? marzenie, skryte, niemo?liwe do zrealizowania - by Akermanna raz - jeden jedyny raz - poni?y?. Zmy? mu ten u?mieszek z g?by. Nie zabi?, nic z tych rzeczy, bo na swój sposób szanowa? Marka.
Sk?d wiem? Bo to czu?em. Czu?em wkurwa WeiBtoda. Wszystkie te emocje.
Przyk?ad drugi?
Jezu, jak WeiBtod nienawidzi? BurdelKoterii. On si? niemal zapluwa? na sam? wzmiank? o tych wampirach...
Wiem dobrze. Czu?em to.
Przyk??d trzeci?
WeiBtod nigdy nie czu? si? tak samotny, tak ?wiadomy parszywo?ci swego ?ycia, jak wtedy, gdy spotka? sw? star? mi?o??.
Nigdy nie orientowa? si?, jak smutnym jest ?ycie takiego wyrzutka spo?ecze?stwa, jak Nosfer, póki nie dowiedzia? si?, co jej zrobiono, z jego winy...
I tak wdzi?czny za t? jedn? chwil?.
Oj, czu?em. Czu?em bardzo.

Pamietam dum? z Flesza, kiedy wszyscy z Camy kiwali g?owami i mówili, ?e ten m?ody Nosfer jest tak przydatny, jak WeiBtod twierdzi?. Pami?tam l?k przed pierwsz? sabatnicz? - o ?ycie. Pami?tam po?egnanie z Wron? przed ostatni? ods?on?. I wiele innych.
I to by?o niesamowite. Jestem du?ym ch?opcem. Nie rycz? na filmach (nie licz?c jednego, ale to mniejsza) Ogólnie - ma?o czuj?.
Na tej dramie czeka?a mnie masa emocji. Zwi?zanych z postaciami graczy i ca?? reszt?. I to nie moich.
Emocji mojej postaci - z któr? tak si? z?y?em, ?e je czu?em w pe?nej rozpieto?ci.

O czym to ja...

A, tak.
Pojawi?em si? dwa i pó? roku temu tutaj. Grywa?em w dramy, acz nigdy w tak?. Nigdy tak d?ugo jedn? postaci?, która by mi si? nie znudzi?a.
Czu?em si? cholernie dumny z takiej ma?ej rzeczy, której pewnie nie pami?taj? - zaraz po pierwszej ods?onie AM Alf w rozmowie z nowym graczem powiedzia?a "no, przez wakacje mia?y?my ochot? przesta? i zawiesi?y?my wszystko i pewnie by?my nie prowadzi?y... gdyby nie tacy gracze, jak ten, tu..."
Nawet nie wiecie, jak dumny:>
Prawie tak dumny, jak rozbawiony si? czu?em, kiedy trzy eMGinie z rz?du ode mnie ?ci?ga?y podr?cznik do AM.

I jasne, poza czasem uci??liwym Metaplotem Przychodz?cym w najmniej odpowiednim momencie - tak, by?y inne mankamenty.

Daga czytaj?c moje deklaracje ich nie rozumia?a i niemal zawsze pope?nia?a b??d, niedoczytawszy cz??ci dekli.
Lath kurczowo zawsze trzyma?a si? mechany, rzeczy, które wynika?y z opisu danej mocy, ale nie b?d?ce de facto opisane dla niej nie istnia?y.
Alf na mnie krzycza?a, obrzuca?a okre?leniami pejoratywnymi... No i obydwoje zyskali?my kilka dodatkowych siwych w?osów na ?epetynach... Nie chc? przypomina? godzin k?ótni zwi?zanych z AM, w których spierali?my si? o ma?e, niepotrzebne detale, wizje, opinie i inne takie. O w?asne oczekiwania.

Ale mo?e dzi?ki temu dzio?chy cho? odrobink? wiedzia?y, czego oczekuj? po tym larpie?
A, co za ró?nica. AM si? sko?czy?o To ju? nie to samo b?dzie. Tajemnice wyjawione, wszyscy ju? wiedz?, jakie to zió?ko by?o z Aarona. A ja niewiele wiem o innych postaciach. Teraz ju? nikt mi nie zaufa:D Nie ma po co gra?.
Zreszt?, po ostatniej scenie AM...
On odszed? zrobi? co? innego. Co? du?o bardziej pod?ego.


Pojawi?em si? dwa i pó? roku temu tutaj.
I wiecie, co?
Bawi?em si? ?wietnie.


PS. Nie wspomnia?em dot?d o ocenie ostatniej ods?ony. Wystarczy rzec, ?e uwa?am, ?e eMGinie nie nawali?y - raczej dawa?o si? wyczu? napi?cie du?ej cz??ci graczy, by pozaka?cza? sprawy, zrobi? na po?egnanie TADAA, uwidoczni? si?, pokaza?...
A z drugiej strony do WMP trzeba by?o zagoni?. Nie zmusi?. Jak si? na koniec zapyta?o, czy chc?... To si? wi?kszo?? magicznie zgodzi?a.
Nikt nie zmusza?. Tylko trzeba by?o jednak ich zagoni? do tego... Bo nikt o tym nie mysla?.
A ja bardzo, ale to bardzo nie chcia?em by? przywódc?. To mi cholernie nie pasowa?o.
W ostatecznym rozrachunku jednak musia?em.
Rytua? Krisa, niestety, oceniam za bardzo nieudany. Przed?u?ony niepotrzebnie, bez ani odrobiny napi?cia, mecz?cy... No, co tu kry?, nudny. I kompletnie niezrozumia?y bez t?umaczenia eMGi? po larpie.

Wi?c... Od czego zacz??em? Ah.
Pojawi?em si? dwa i pó? roku temu tutaj.
Wszystkim eMGom, wszystkim graczom, wszystkim wspó?czesnym i obecnym dziekuj?. Bawi? si? z Wami, to zaszczyt.
A teraz... Jednak gasz? to ?wiat?o.

Do zobaczenia pod powierzchni? ulic, p?czuszki...
_________________
Giacomo Casanova...
...Is dead.
 
 
Slide 


Posty: 256
Wysłany: 2009-12-16, 21:54   

Z larpem po?egna?em si? prawie pó? roku temu, ale z racji zako?czenia Ars Mortis napisz? s?ów kilka...

Jak ju? dawno temu wspomina?em AM by?o moim pierwszym larpem w jakim bra?em udzia?. W ci?gu tych kilku ods?on, w których uczestniczy?em dowiedzia?em si? o co w tych larpach tak naprawd? chodzi, ale zacznijmy od pocz?tku...

Na forum zarejestrowa?em si? dawno dawno temu i mia?em plany zagra? ju? za czasów Pozna? Noctem. Jednak mieszkaj?c w akademiku ostatnie o czym my?la?em by?y RPG, a tym bardziej larpy. Dopiero po przeprowadzce Krisa do Poznania, pod wp?ywem jego opowie?ci zacz??em nakr?ca? si? na wampirz? dram?. Oczywistym by?o, ?e stworzymy powi?zane ze sob? postaci i ?eby by?o ?mieszniej postanowili?my gra? bra?mi. Kris przedstawi? mi koncepcj? swojej postaci i zacz??em tworzy? histori? Gabriela i Dawida Lorensa, a dok?adniej Uriela i Goliata. Historia powstawa?a etapami i chyba sp?dzi?em nad ni? najd?u?ej czasu w historii mojego RPGowania. Oczywi?cie Kris mia? du?y wp?yw na tworzenie historii, a w szczególno?ci poprawia? moje b??dy stylistyczne :P Co prawda opowie?? o dwóch braciach mog?aby by? bardziej spójna i logiczna w niektórych aspektach jednak jako ca?okszta?t dawa?a mi przeogromn? satysfakcj?. Do tego momentu by?o idealnie. Mieli?my ?wietne postacie z ciekaw? histori?, w mi?dzy czasie wybrali?my si? na wykropkowanie karty postaci... od tego momentu brak do?wiadczenia i mechanika, o której nic nie wiedzia?em zabi?y wszystko najlepsze co wymy?lili?my i mieli?my w planach przeprowadzi? na ods?onach. Gubi?em si? w swojej postaci, ?le rozdawa?em PD, z powodu niedopracowania postaci z MG tak naprawd? nie wiedzia?em kim moja posta? jest - infernalist?, diabolist? czy kim i na co mog? sobie pozwoli?? Tak samo wpad?em na ods?on? z pomys?em anarchisty, wyszed? naziol... gubi?em si? coraz bardziej. Uwa?am, ?e mogli?my jak na pierwszy raz wybra? troch? mniej wymagaj?ce postaci, ale chocia? dzi?ki Goliatowi du?o nauczy?em si? przez ten czas o larpowaniu. W ko?cu ten ca?y ba?agan, brak pomys?u na wyprostowanie tego wszystkiego i fakt, ?e w kluczowym momencie dla naszych postaci nie napisali?my deklaracji spowodowa?, ?e zrezygnowa?em z larpa. Nie ?a?uj? decyzji o odej?ciu, bo to tylko gra, ale szkoda ?e nie mog?em pojawi? si? na dramie ko?cz?cej AM.

Je?eli chodzi o samego larpa to oczywi?cie nale?y si? podzi?kowanie dla dziewczyn za ich trud w?o?ony w przygotowania, dla graczy za ich kreacje i zaanga?owanie. By?o naprawd? klimatycznie, czasem irytuj?co lecz b?d? dobrze wspomina? tego larpa.

Na zako?czenie kilka spraw, które mi si? nie podoba?y.
Sam by?em nowym graczem dlatego mo?e to zabrzmie? troch? dziwnie, ale wydaje mi si? ?e czasem Misie mog?y zajmowa? si? sta?ymi graczami ni? kolejnymi randomami pojawiaj?cymi si? jedynie na jedn? ods?on?. Nie ukrywam, ?e to ma zwi?zek z Goliatem i Urielem, bo w pewnym momencie potrzebowa?em uzyska? odpowiedzi na moje pytania i porozmawia? o moich pomys?ach.
Co wi?cej? Wydaje mi si?, ?e ten cytat powinien Wam wszystko powiedzie?:
"-Nigdy nie dziel si? posiadan? informacj? zbyt ?atwo. S?owa s? jak monety. Op?aca si? je oszcz?dza?.
- A potem umrze? na ?o?u pe?nym z?ota."
To co odpycha?o mnie wielokrotnie podczas larpów. W tym miejscu musz? podzi?kowa? Che, z którym po prostu uwielbia?em rozmawia? in-game. Tak samo Hellzen, który potrafi? dosta? informacj? i nie wypapla? jej od razu ka?demu jak by?o to co? wa?nego, a na dodatek zapoda? mi ciekawe info dzi?ki czemu mia?em o czym rozmawia?. Ostatnio na "Cukierni Mistrza Jana" pomijaj?c mojego kaca postanowi?em grac w otwarte karty i ?mia?em si? na ko?cu jak Tower powiedzia?, ?e gdyby nie fakt, ?e na samym pocz?tku podpisa?em pakt to "wygra?bym" tego larpa bo uzyska?em swoje wszystkie cele. No dobra na ko?cu skradziono mi jeszcze medalion, ale chodzi mi o to ?e ?ongluj?c informacjami i podsy?aj?c je odpowiednim
osobom zdobywa?em korzy?ci dla swojej postaci, a dodatkowo dawa?em mo?liwo?? wykazania si? innym z przekazanymi przeze mnie informacjami.

No to tyle, jakby co? mi si? przypomnia?o to napisz? pó?niej. Jeszcze raz dzi?ki wielkie Misiom i ca?ej ekipie, która uczestniczy?a w larpach.
Do zobaczenia na kolejnych (wampirzych ;)) dramach

PS: Jako bonus zamieszcz? histori? Goliata i Uriela jakby kto? chcia? przeczyta? ;)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by Michaczos & UnholyTeam
LARP Poznań fantastyka RPG sesje gry fabularne klub Druga Era Noctem