Noctem Grupa LARPowa z Poznania
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Zaloguj  Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Kfiatki z sesji
Autor Wiadomość
Phantom 


Posty: 448
Skąd: Poznan
Wysłany: 2008-06-04, 10:46   

(w telefonie kozy zoregralo sie intro z Mody na Sukces)

Phantom: Kiedy zrobimy larpa Moda na Sukces? Ja chce byc Ridge'm :)
Koza: To na pewno nie bedzie jednostrzalowka :P
_________________
We? mnie pod ramie, moja droga. Boisz sie jeszcze? Powinnas.

Sex Blood & Industrial
 
 
Elmo 


Posty: 555
Wysłany: 2008-06-04, 10:53   

Sesja 7th sea, prowadzi Ben, graj? Daga i Elmo zadziornym rodze?stwem Castyllijskich m?odych szlachciców.

W piwnicy zabarykadowa? si? szlachcic monte?ski i nie chce wyj??. Daga ca?? sesje mia?a mega rzuty na uwodzenie, wi?c zaczyna i tym razem. Wypada pech. Elmo przejmuje inicjatyw?:

-Panie, wino przywiez?em! - i cichym g?osem do swojej siostry: Cycki nie dzia?aj?, jak ich nie wida?...

***

Sesja CP2020, setting wybitnie militarny, gracze dochapali si? stopni sier?anta i kaprali, do dru?yny do??cza Ben. patrzy z przera?eniem na ?cie?k? zdrowia, która sk?ada si? z pionowych ?cian, ostrza?u z karabinów maszynowych, rowów z napalmem i wyskakuj?cych borgów.

Sier?ant Abel (Elmo) widz?c jego konsternacj?:
-I my tu nie u?ywamy ?lepej amunicji. (po namy?le) Ani ?lepego napalmu...
 
 
 
osaka 
Przysz?y W?adca ?wiata


Posty: 175
Skąd: GL Doppelganger
Wysłany: 2008-06-05, 16:00   

Warhammer: 1 sesja kampanii "Wyspa"
Prowadzi? Macias, kumpel z Ko?obrzegu.
Ja i mój brat grali?my krasnoludami - bli?niakami - albinosami, którzy pewnym trafem znale?li si? w mie?cie, które po nied?ugim okresie zosta?o zaatakowane i zniszczone przez hordy Chaosu - istnia?o podejrzenie, ?e cz??? armii wroga ukry?a si? w mie?cie. Do dru?yny przy??czono nam cyrulika - dezertera. Niestety bli?niacy byli na nieco innym poziomie intelektualnym...

Piwnica pe?na szlamu, w ?rodku ma?e mutanty gryz?ce nas po ?ydkach:
Oggard (ja): Jak to si? rozpleni to b?dzie katastrofa!
Vogart (brat): Katapulta? Gdzie?

W obozowisku na rynku Oggard piek? placki chlebowe, które potem rozda? dru?ynie: bratu i cyrulikowi. Tej samej nocy przez komin w?amywali?my si? do ?wi?tyni... Niestety wszed? tylko cyrulik.
Przy wej?ciu:

Vogart: to jak b?dziesz chcia? wej?? na gór?, to krzycz "katapulta".
Oggard: We? co? do jedzenia...
Przy wyj?ciu:
Cyrulik: Katapulta!
Oggard (nie s?ysza? tamtej rozmowy): Co, katastrofa? Co si? sta?o?
Cyrulik: No wyci?gnijcie mnie!
Oggard: To czemu nie mówisz od razu?
I po wyj?ciu:
Oggard: A masz co? do jedzenia?
Cyrulik: Tak.
Oggard: To daj.
Cyrulik wyci?ga placki, które zrobi? Oggard...
_________________
in love with the dark side i'd found
__________________________
http://shadowsof.pl
http://copernicon.pl
 
 
 
Alkazz 
Cz?onek Noctem


Posty: 362
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2008-06-07, 11:49   

Przypomnia?em sobie motyw z sesji, która odbywa?a si? .. ho ho, ?adnych kilka lat temu.
Kumpel prowadzi? ow? sesj? wieczorem, w trakcie pobytu pod namiotami. Kilka godzin gry min??o, setki szkieletów odda?o swoje ko?ci do ziemi, zwiedzanie katakumb.
Przysypia?em. Alkohol, up?ywaj?cy czas i monotonia robi?y swoje. Przechodzimy z pomieszczenia, do pomieszczenia. Graczom nie chcia?o si? juz nawet kostkami rzuca?, wi?c mistrz gry to za nas czyni?. W pewnym momencie Gm opisuje sytuacj? "napotykacie d?wigni?". Na to ospa?y Alkazz:

"atakuj? go"

sesja si? sko?czy?a w trybie natychmiastowym:D Kontynuacja te? nie mia?a miejsca, hack&slash jest przyjemniejszy w wersji cyfrowej jednak:D
 
 
Lathea 
Cz?onek Noctem
Admin


Posty: 3971
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2008-06-07, 13:03   

SESJA WAMPIRA: MROCZNE WIEKI - to by?o daaawno temu, ostrzegam :)
------------------------------
AKTORZY DRAMATU:
Mistrz Gry - Narrator - Jakub vel.Rudy
Abramar - Ajsha - klan Malkavian, MG zasypuje j? fobiami, ju? boi si? paj?ków i ?ó?ek... Doradczyni Anastry.
Anastra - Lorrain - klan Toreador, ksi??na jakiego? miasta w Francji
Banff - (war)kot - miejscowy Gangrel, nienawidzi nied?wiedzi i wtapia si? w ziemi? w najmniej odpowiednich momentach...a ta percepcja na 6 krop mnie denerwuje :P.
Laura - Lathea - klan Ravnos, z?odziejka...có? mo?na o takiej wi?cej powiedzie?? Ma niski wzrost, a Gangrel wielk? postur?...ta dru?yna zakrawa na ?miech...

******************
MG: W pierwszym pokoju wyczuwasz jedn? ?pi?c? osob?. W drugim s?ycha? dwie przygotowuj?ce si? do snu. W trzecim pokoju s?ycha? pustk?. (...)
=================
MG: Ma wyba?uszone uszy.
=================
Opis m??czyzny, z którego pi?y?my...
MG: Jest lekko zeschni?ty.
BG: Ale jeszcze dobrze wygl?da?
MG: No taak, jakby go tak na grillu przyrz?dzi?....
=================
Dobijanie si? do miasta.
Laura: Zaczynam si? drze? z autorytetem.
=================
Nareszcie doszli?my do miasta
Laura: Wyci?gam kielich, nalewam z przydro?nego ?ebraka i ?wi?tuj?!!!
=================
Banff: To ja chc? tego konia wypi? , to go teraz wyprowadzam.
Abramar: Oj daj se ju? spokój i gry? go jak stoi.
Banf: To ja mam go wzi?? od ty?u?
=================
-->TO obrazuje nasze k?ótnie o to kto ?pi pod ?ó?kiem, wersja kto pierwszy ten lepszy...
MG: No to karczmarz zaprowadzi? was do jednego z najlepszych pokoi. Widzicie dwa ?ó?ka, dwie szafy, stolik...
Anastra: Zbieram po?ciel i wchodz? pod ?ó?ko.
Abramar: ?ci?gam po?ciel z ?ó?ek i id? do szafy.
Laura: Wchodz? pod drugie ?ó?ko.
MG: Karczmarz patrzy na wasze dzia?ania ze zdziwieniem...:D:D
MG: Karczmarz ma ju? tego do?? i wychodzi bez s?owa.
--> Abramar wcze?niej wrzeszcza?a co? co brzmia?o "musimy pój?? spa? przed ?witem" na ca?? karczm?...
=================
MG: Widzisz ponownie ziele? i biel. (aura)
Anastra: Pieprzony paladyn...
 
 
 
Dagon 
Cz?onek Noctem


Posty: 363
Skąd: Rennes
Wysłany: 2008-08-18, 21:49   

Sesja Wampira Maskarady. Primogen Torreador przekonuje upart? Koz? Ventrue, ?eby posz?a wynegocjowa? uwolnienie innej Toreadorki,proponuj?c jej stanowisko harpii. Alkazz Toreador j? przekonuje.

Koza: Nie ma mowy, nie pójd? tam, jeszcze mnie zajebi?, nawet za stanowisko harpii!
Alkazz: Chod?! Zrób to dla idei bycia harpi?!
_________________
Les temps sont lâches
L'amour a mal
Les temps sont amour plastique
 
 
Inque 
Cz?onek Noctem


Posty: 884
Skąd: Poznan
Wysłany: 2008-09-29, 20:38   

Witam :} Jestem tu nowa, ale chyba warto zacz?? od czego? zabawnego :}

Nawet s? z maskarady ^__^ to z pocz?tku jak zaczyna?am grac jak jeszcze si? nie mog?am przestawi? z warhammera ^___^ <Alan - stwórca>

Alan: To teraz poka?? Ci na czym polegaj? ?owy...
Mia: Idziemy do karczmy?
<No co... karczma a pub co za ró?nica XD>

Innym razem posta? Kastora mia?a filozoficzny nastrój <gangrel>

Kto? tam: Dziwnie ?atwo nam idzie...
Kastor: No... taka burza przed cisz?!

Innym razem moja posta? Mia rozmawia?a z do?? specyficznym malkavem w elizjum :}

Milcenta: Mia, jeste? naprawd? ?liczn? dziewczyn?.
Mia: A pani ma ?adn? SUKIENK?!
_________________
„Dresy to najtroskliwsi ludzie jakich znam. zawsze jak przechodz? obok nich pytaj? czy mam jaki? problem” XD
Ostatnio zmieniony przez Inque 2008-09-29, 20:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Alfar 
Cz?onek Noctem
Woody Allen


Posty: 4618
Skąd: z Kliki
Wysłany: 2008-09-29, 20:49   

to taki kfiatek z orgii misiów gry:

Alfar do gracza: "No i by?a to wtedy jedna z Twoich pierwszych samobójczych wypraw"...

mia?o by?: samodzielnych...
_________________
Woody Allen powiedzia?:
"Nigdy nie chcia?bym nale?e? do klubu, który mia?by za cz?onka kogo? takiego jak ja.
Do tego sprowadzaj? si? moje relacje z kobietami."
 
 
 
Elmo 


Posty: 555
Wysłany: 2008-09-29, 21:40   

Inque: z jakim Kastorem? Krieg'em?
 
 
 
Lathea 
Cz?onek Noctem
Admin


Posty: 3971
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2008-09-29, 22:19   

nie...
_________________
- Masz ochot? na herbat??
- Nie, pragn? pie?ni, muzyki. Pragn? mi?o?ci i piekna.
- Naprawd? nie chcesz herbaty?
Woody Allen
 
 
 
Inque 
Cz?onek Noctem


Posty: 884
Skąd: Poznan
Wysłany: 2008-09-29, 22:22   

Kastor to imi? postaci ^__^ a gra nim Frast :} chyba jednak to inny Kastor :}
_________________
„Dresy to najtroskliwsi ludzie jakich znam. zawsze jak przechodz? obok nich pytaj? czy mam jaki? problem” XD
 
 
 
osaka 
Przysz?y W?adca ?wiata


Posty: 175
Skąd: GL Doppelganger
Wysłany: 2008-10-11, 10:50   

Neuroshima
Wyst?puj?:
Shake - chemik z Missisipi,
Alex - pan cyborg z posterunku zamkni?ty w ciele kobiety
oraz
Steve - szaman z Vegas z nieod??cznym duchem Harrisem.
Po kilku przygodach maj? reputacj? gangerów i kontakty z Hell's Angels.
MG - osaka.

P?onie ognisko, niemal?e nieradioaktywny królik si? piecze, wtem w oddali s?ycha? dzwonki. Dzwoni?c podchodzi szalony prorok zag?ady. Gracze po chwili kumaj?, ?e przepowiada on bunt maszyn, który nast?pi? 30 lat temu. Wtedy Steve wyci?ga karty do "Magic: The Gathering".
Steve: Ja te? ci mog? powró?y?. Wyci?gnij kart?. No, szybko, ?mia?o.
MG wyci?ga.
Steve: Ojejej... Zalaz?e? komu? za skór?. Kto? ?ciga ci?, mo?e nawet b?dzie chcia? ci zrobi? krzywd?.
W tym momencie rozlega si? strza?, m??czyzna - prorok pada martwy.
Steve: O kwiatek! Mia?em racj?! Widzia?e? Harris?! Widzia?e?? A wy? Widzieli?cie!? <po prostu euforia>
Shake: A pami?tasz, co nam przepowiedzia?e??

MG do Steve'a: Jak ty w?a?ciwie si? w ko?cu nazywasz?
Steve: Wonder. Stevie Wonder.

Steve: Powinni?cie cz??ciej wyci?ga? bia?e karty.
Shake: Ile ich masz?
Steve: (pokazuj?c licz?c? ze 150 kart tali?) Z osiem.

Alex: I tam niszczyli?my maszyny... (mówi?c o posterunku)
Shake: <puka Alex w rami? i na?laduje d?wi?k ?elaztwa): Ding ding ding. Maszyny?

Alex za pomoc? wtyczek z palca gmera przy oprogramowaniu pancerza wspomaganego Stalowego Policjanta.
Alex: No, chc? mu wykasowa? dane, czy co?.
MG: No dobra, robisz mu format c:
Shake: Haha! Stalowa Policja dzia?a na Windzie!

Hell's Angel: To sk?d si? wzi??? twoja ksywa (do Shake'a).
Shake: Koktail Mo?otowa to mój Weapon of Choice.

Gracze zbil?aj? si? do knajpy, która kiedy? by?a McDonaldem.

Steve: Widzia?em to kiedy? na Tornado. Ale mam ochot? na Shake'a.
Shake: S?ucham?

Shake, aby si? odstresowa? maluje auto na zielono. Odgrywa to mniej wi?cej tak:

<g??boki wdech> <podej?cie do samochodu> <machanie zaci?ni?t? r?k?> <odej?cie od samochodu> <wydech>
Shake: Jeszcze ze dwa razy...
_________________
in love with the dark side i'd found
__________________________
http://shadowsof.pl
http://copernicon.pl
Ostatnio zmieniony przez osaka 2008-10-11, 10:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Lathea 
Cz?onek Noctem
Admin


Posty: 3971
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2010-09-15, 11:17   

Czy kto? z dru?yny Echo, tudzie? MG, móg?by przytoczy? kwiatki z sesji? Jest tego troch? i s? ca?kiem, ca?kiem... :).
_________________
- Masz ochot? na herbat??
- Nie, pragn? pie?ni, muzyki. Pragn? mi?o?ci i piekna.
- Naprawd? nie chcesz herbaty?
Woody Allen
 
 
 
Alfar 
Cz?onek Noctem
Woody Allen


Posty: 4618
Skąd: z Kliki
Wysłany: 2010-09-15, 12:34   

Walcie si?.
_________________
Woody Allen powiedzia?:
"Nigdy nie chcia?bym nale?e? do klubu, który mia?by za cz?onka kogo? takiego jak ja.
Do tego sprowadzaj? si? moje relacje z kobietami."
 
 
 
Dziadek Zielarz 
Cz?onek Noctem


Posty: 442
Wysłany: 2010-09-15, 14:00   

Dobra mo?e pokusz? si? jednak o jak?? pe?niejsz? relacj?:

Miejsce: D?ungla

Wyst?puj?:
Zeena (Tygrys) - ciemnoskóra mniszka, któr? tubylcy uznaj? za swoj? dawno zaginion? ksi??niczk?
Seelah (Lath) - praworz?dny paladyn, który prawie na ka?dej ods?onie (niemal) schodzi
Brann (?uki) - krasnoludzki alchemik, z do?? oryginalnym podej?ciem do swojej pracy
Kurt (Zielarz) - obiryj z obur?cznym m?otem
Gorbacz - MG

Zanim g?ówna akcja zd??y?a si? zacz?? nasz alchemik postanowi? przygotowa? sobie mazid?o, które upodobni go do tubylców, co sko?czy?o si? tym, ?e nabawi? si? zielono-ró?owych pasków na twarzy. Ju? na miejscu rozdzielili?my si?, a Zeen? zdyba?o dwóch tubylców, zacz??o jej bi? pok?ony i mówi?, ?e jest ich ksi??niczk?.
- Zeena: "Zabierzcie mnie do kolorowego krasnoluda." (W domy?le reszty naszej bandy, która szlaja?a si? gdzie? w dokach)
Miejscowi sko?owali jak?? lektyk? i zanie?li do rozsypuj?cej si? chaty, gdzie siedzia? na ziemi nagi krasnolud z bia?ymi kropkami na twarzy i medytowa?.
- Krasnolud: "Wiedzia?em, ?e przyjdziesz...!"
- Zeena: <konsternacja>
- Krasnolud: "Zosta?a? wybrana...!"
- Zeena: <konsternacja again> "Ale kim jeste??"
- Krasnolud: "...<tutaj nast?puje jaka? dziwaczna przepowiednia>... teraz si?gnij po klucz, który mam na szyi" po czym znacz?co spogl?daj?c w dó? dodaje "jednak?e w swej w?drówce strze? si?... OMB...!"
Rzut na refleks Tygrysowi krytycznie nie wyszed? co sko?czy?o si? tym ,?e krasnolud poczerwienia? do?? mocno.
- Lath (zza kadru): "To teraz krasnolud w bia?e kropki przypomina muchomora!"

Walka u wylotu z miasta. Z krzaków nadlatuje zatruty sztylet i trafia, rzecz jasna, naszego paladyna. Paladyn biegnie w krzaki wymierzy? sprawiedliwo?? niedobremu agentowi konsorcjum (wielkiej, z?ej i bardzo wp?ywowej organizacji). Ten unika ciosu, chowa sztylet do rzucania, sk?ada si? do pozycji lotosu, zaraz rozniesie paladyna swoim podwójnym kopni?ciem z saltem w ty?...
Po czym l?duje w ka?u?y b?ota a zaskoczony paladyn ko?czy spraw? jednym ciosem.


kiedy indziej, podczas grzebania w?ród amuletów podarowanych przez tubylców
- MG: Znajdujecie wisiorek z k?a; drewnian? tabliczk?; piórka; koraliki; statuetk? wielkiej, bia?ej, czteror?kiej ma?py...

I kfiatek post-sesjowy:
"Zebranie 62 000 sztuk z?ota na ten Adamantytowy M?ot +3, +4 przeciw chaotycznym, nie powinno by? takie trudne..."
Ostatnio zmieniony przez Dziadek Zielarz 2010-09-15, 15:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by Michaczos & UnholyTeam
LARP Poznań fantastyka RPG sesje gry fabularne klub Druga Era Noctem