Noctem Grupa LARPowa z Poznania
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Zaloguj  Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Trailer
Autor Wiadomość
Dagon 
Cz?onek Noctem


Posty: 363
Skąd: Rennes
Wysłany: 2009-09-16, 19:23   Trailer

Wysoki i postawny m??czyzna wy??czy? silnik motorówki. Promienie s?o?ca odbija?y si? w jego kruczoczarnych w?osach. M??czyzna otworzy? jedn? z bakist wyci?gaj?c z niej butelk? Don Perrignon.

Pi?kna kobieta o kuba?skich rysach opala?a si? beztrosko na dziobie motorówki. Jej g?adkie cia?o b?yszcza?o si? od oliwki.

Radio leniwie nuci?o jak?? weso?? piosenk?.

"Underneath the mango tree
Me honey and me can watch for the moon
Underneath the mango tree
Me honey and me make boolooloop soon..."


Kobieta odwróci?a si? na plecy, bia?y stanik od bikini zsun?? si? z jej biustu.

- Kochanie...Powinna? by? nieco...bardziej...ostro?na...- szepn?? m??czyzna ca?uj?c j? lekko w p?atek ucha.
-Mhhhmmmm - westchn??a zas?aniaj?c r?k? S?o?ce.
- D?ugo b?dziemy jeszcze p?yn???
- Nie s?dz? - szepn?? nadal pieszcz?c jej ucho. - Jaki? dzie?, mo?e dwa i b?dziemy na Hokusai..

M??czyzna usiad? obok niej. otworzy? szampana i nala? do kieliszków.

- Ach, czy?by kolejny toast za pozbycie si? pana Colt, Skarbie? - Zapyta?a leniwie bior?c kieliszek.
- Nie inaczej moja ?liczna...- odpowiedzia? wk?adaj?c jej w usta soczyst? truskawk?.

***

Salwa wystrzeli?a. Bandera marynarki wojennej Wielkiej Brytanii by?a do po?owy opuszczona. Przed licznie zgromadzonymi oficja?ami i marynarzami Jej Królewskiej Mo?ci wyst?pi? niski i siwiej?cy pan. Dr??c? d?oni? za?o?y? na nos okulary, po czym wyci?gn?? z kieszeni ma?? karteczk?.

- Zebrali?my si? tu, aby odda? morzu wspania?ego cz?owieka, dzielnego komandora i wiernego s?ug? Jej Królewskiej Mo?ci...

Na dziób statku wniesiono ciasno obanda?owane cia?o.

- Zebrali?my si? tu, aby po?egna? komandora Seana Colta. Panie i panowie, uczcijmy go minut? ciszy...

Czwórka oficerów trzymaj?cych cia?o powoli wrzuci?a je do wody. Pi?kna rudow?osa kobieta osun??a si? na pok?ad statku.

- Szybko! Pani Colt zemdla?a!

***


- A wi?c to prawda Suzuki - sama, ?e komandor Colt nie ?yje?
- By?em obecny na jego pogrzebie. Nie mo?e by? mowy o ?adnej pomy?ce...
Japo?czyk schyli? g?ow?, wtapiaj?c si? jeszcze bardziej w skórzany fotel.
- Kto by powiedzia?, ?e s?ynny Colt wyzionie ducha...- powiedzia? m?ody m??czyzna z naprzeciwka.
- Cicho. Musimy w takim razie opracowa? inny plan... - odpowiedzia? ?ysiej?cy facet odpalaj?c papierosa.


***


- Bang! Bang! - m??czyzna zdmuchn?? dym znad lufy.
Na dole ju? zrobi?o si? zamieszanie. Có?, on...nie pud?owa?.
- My baby shoot me down. - odpowiedzia? kobiecy g?os z rosyjskim akcentem. Po chwili s?ysze? mo?na by?o charakterystyczny d?wi?k odbezpieczanego pistoletu.
M??czyzna od?o?y? snajperk? i podniós? r?ce do góry.
- Mi?o ci? widzie? 006.
- Natasza...

***

- Vete a la mierda puta! - krzykn?? do s?uchawki Latynos ciskaj?c j? po chwili w k?t salonu.
- Jose Antonio...Kotku, co? si? sta?o? - powiedzia?a seksowna blondynka wygl?daj?ca co najwy?ej na siedemna?cie lat, wchodz?c do salonu
- No...powiedz - powiedzia?a obejmuj?c go delikatnie w pasie.
- Daj mi ?wi?ty spokój! - opowiedzia? odpychaj?c j? jednocze?nie
- Marika dzwoni?a?
Nic nie odpowiedzia?. Nala? sobie podwójn? whisky i usiad? w fotelu.
- No, odpowiedz! mam chyba prawo wiedzie??
M??czyzna wzi?? mocny ?yk alkoholu.
- Jose Antonio!
- Rosie co? powiedzia?em. Daj mi spokój albo jutro spakujesz swoje manatki i wrócisz do domu.
Kobieta naburmuszona wysz?a z pomieszczenia.

Jose Antonio jeszcze mocniej zaci?gn?? si? cygarem.

"Jeszcze tego po?a?ujesz...Ty i ta przekl?ta Rubinstein...Dorw? was obie...Cho?bym mia? lecie? do tej pieprzonej Japonii!"


***


- Musi pani nieco podszkoli? angielski, ale poza tym my?l? ?e nie ma przeciwwskaza? by zacz??a pani pracowa? dla naszej firmy...
Ma?a sko?nooka kobieta u?miechn??a si? zza biurka.

***


- Do Japonii?? Oszala?a??!
- Nie...W ?adnym wypadku.
- A paszporty?
Kobieta rzuci?a na stó? dwa gotowe paszporty.

***


- Wszystko w porz?dku?
- W jak najlepszym. Mam nadziej?, ?e ten twój wynalazek umie p?yn?? szybciej. Mamy niewiele czasu na dotarcie na Hokusai...
_________________
Les temps sont lâches
L'amour a mal
Les temps sont amour plastique
 
 
Dagon 
Cz?onek Noctem


Posty: 363
Skąd: Rennes
Wysłany: 2010-03-16, 12:21   "Znany milioner rosyjskiego pochodzenia nie ?yje!"

"Znany milioner rosyjskiego pochodzenia nie ?yje!"

Wczorajszego wieczoru zgina? Jurij Stiepanowicz Czoworow, prezes najwi?kszego ameryka?skiego koncernu zajmuj?cego si? produkcj? maszyn elektronicznych najnowszej generacji.Zosta? zamordowany przez nieznanego sprawdz? oko?o 23 wychodz?c z Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Policji nie uda?o si? jeszcze ustali? kto stoi za zabójstwem pana Czoworow.

New York Times
_________________
Les temps sont lâches
L'amour a mal
Les temps sont amour plastique
 
 
mysterio 
Cz?onek Noctem
Charles Shatterland


Posty: 103
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2010-04-17, 09:39   

jednak kolejna ods?ona Bonda XDDDD
_________________
Milczenie jest z?otem jako najcenniejszy podpis na forum dyskusyjnym ;)
 
 
 
Dagon 
Cz?onek Noctem


Posty: 363
Skąd: Rennes
Wysłany: 2010-04-17, 10:46   

ciiii....:D
_________________
Les temps sont lâches
L'amour a mal
Les temps sont amour plastique
 
 
Lathea 
Cz?onek Noctem
Admin


Posty: 3971
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2010-04-17, 11:26   

Znajdziecie Bonda w Wolsungu, jak si? dobrze przyjrzycie:P.
_________________
- Masz ochot? na herbat??
- Nie, pragn? pie?ni, muzyki. Pragn? mi?o?ci i piekna.
- Naprawd? nie chcesz herbaty?
Woody Allen
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by Michaczos & UnholyTeam
LARP Poznań fantastyka RPG sesje gry fabularne klub Druga Era Noctem