Noctem Grupa LARPowa z Poznania
 FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Zaloguj  Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
"Wampir z Przypadku" Ksenia Basztowa
Autor Wiadomość
Odyn 


Posty: 6
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2009-09-21, 10:37   "Wampir z Przypadku" Ksenia Basztowa

"O szóstej rano telewizor w??czony przez jakiego? idiot? na ca?y regulator uroczy?cie odegra? hymn. Grobowy harmider tr?b, b?bnów i tym podobnych instrumentów do wtóru z hukiem m?ota pneumatycznego w mojej g?owie sprawi?, ?e si? obudzi?em.
Z?orzecz?c cicho przez zaci?ni?te z?by (g?o?no nie mog?em z powodu wspomnianej dolegliwo?ci), bez otwierania oczu spe?zn??em z wersalki i namacawszy przycisk na pilocie, wy??czy?em szklane pud?o. Bior?c pod uwag? fakt, ?e zdo?a?em to zrobi?, musia?em znajdowa? si? w domu.
A skoro tak, to ?eby dotrze? do kuchni i dorwa? si? do cudownego eliksiru z ogórków, wystarczy?o wyj?? z pokoju i skr?ci?... w lewo!
Kiedy z niewielk? pomoc? palców unios?em powieki, poczu?em, jak razi mnie niesamowicie jasne ?wiat?o poranka (kto powiedzia?, ?e promienie s?o?ca s? przyjemne?!).
Doszed?em do wniosku, ?e najwy?szy czas wsta?. Po pi?ciu nieudanych próbach pokona?em wreszcie syndrom agresywnego chodnika — gdyby kto? nie wiedzia?, mam na my?li sytuacj?, kiedy chodnik, a w tym przypadku pod?oga, oddala si? coraz bardziej i bardziej... a? w ko?cu znienacka obija cz?owiekowi g?b?. Docz?apa?em do lodówki i wyci?gn??em trzylitrowy s?ój z b?ogos?awion? wod? po ogórkach.
Kilka ?yków i od razu jakby lepiej. Oto co kac robi z cz?owiekiem.
No tak, ale w jaki sposób doprowadzi?em swój biedny organizm do takiego stanu? Zmusi?em szare komórki do pracy na wysokich obrotach i walcz?c z bólem g?owy przy pomocy wspomnianego ju? napoju, zacz??em sobie co nieco przypomina?.
Wczoraj... a mo?e wcale nie wczoraj? W ka?dym razie na pewno w pi?tek. W pi?tek o trzeciej po po?udniu rodzice zabrali m?odszego brata i wyjechali do domku letniskowego.
Wcze?niej doszli do wniosku, ?e b?dzie dla mnie lepiej, je?li zostan? w mie?cie i spróbuj? poby? troch? bez ich nadzoru.
Nawiasem mówi?c, lepiej, ?eby by?a sobota. Jak mnie mamu?ka zobaczy w takim stanie, porz?dnie oberw? po uszach.
Powró?my jednak do tematu. Co si? dzia?o pó?niej?
Najpierw skaka?em po kana?ach telewizora, usi?uj?c znale?? co? lepszego od tych nadawanych bez ko?ca talkshow, a gdy si? podda?em i zamierza?em wy??czy? szklane pud?o, kto? zadzwoni? do drzwi. Przyszed? „lekko” wci?ty Wowka z kilkoma butelkami piwa.
– S?uchaj, brachu, skoro twoich starych nie ma w domu, mo?e by?my ?ykn?li? — zaproponowa?.
Chyba si? opiera?em, ale w ko?cu wytoczy? argument koronny:
— Stary, Irka mnie rzuci?a.
Wowka bez przerwy to si? k?óci?, to znów godzi? z Iren?, po pi??dziesi?t razy na dzie?, bo przecie? najwa?niejsze to znale?? jaki? powód, zgadza si??
Ale do rzeczy. Kiedy osuszyli?my wszystkie butelki piwa, kochany Wowka wyci?gn?? sk?d? pó? litra samogonu, potem wódk?, potem koniak, potem znów piwo, potem ja znalaz?em sake (zawsze my?la?em, ?e to jakie? paskudztwo, a tu prosz? — ca?kiem, ca?kiem), potem jeszcze jedn? butelk? wódki, potem... potem Wowka rzyga?.
Kiedy doszed? do siebie, oznajmi?, ?e zatru? si? ciastem owsianym, które s?u?y?o nam za zak?sk?. Na szcz??cie mój ?o??dek nie jest a? tak wra?liwy.
Poniewa? uznali?my, ?e mamy ju? do?? w czubie, wyszli?my na miasto. Co si? dzia?o pó?niej, pami?tam jakby przez mg??... Zreszt?, mo?e pó?niej sobie przypomn?.
Odstawi?em kubek z niedopit? wod? po ogórkach i zrobi?em obchód po wszystkich pokojach, trzymuj?c si? ?cian. Najwyra?niej niczego nie spalili?my, nie rozbili?my, ani nie przepili?my, a to ju? po?owa sukcesu.
Posiedzia?em chwil? na kanapie, a potem poszed?em si? umy?. Gdy wlaz?em do ?azienki, przypadkiem spojrza?em w gór? — na ?wie?o wybielonym sufi cie widnia?y ?lady butów. Przenios?em wzrok na swoje nogi — no tak, by?em w butach. Rzuci?em okiem na podeszw? — wszystko si? zgadza, ca?a w kredzie. Tylko jak ja to zrobi?em?
Pomy?la?em, ?e kiedy ju? dojd? do siebie, zama?? ?lady, bo inaczej rodzice mnie ukatrupi?. Op?uka?em twarz i zacz??em my? z?by, nie potrafi ?c si? wyzby? wra?enia, ?e co? jest nie tak. Zerkn??em w wisz?ce nad zlewem lustro, szeroko rozdziawiaj?c usta, by s?odko ziewn??. Ujrza?em w?asn? nietrze?w? fizjonomi?: rozczochrane kasztanowe w?osy, smutne br?zowe oczy (nic dziwnego, przy takim g?ówy bolu...tfu, bólu g?owy), dwudniowy zarost... A figa z makiem, nie b?d? si? dzisiaj goli?! Sprawy i tak przybra?y do?? nieoczekiwany obrót, tylko tego brakowa?o, ?ebym si? jeszcze pozacina? na kacu. Tak sobie w?a?nie my?la?em, gdy wtem, mniej wi?cej w po?owie wydobywaj?cego si? z mojego gard?a przeci?g?ego „aaaaa”, wyba?uszy?em oczy.
Górne k?y by?y zdecydowanie d?u?sze od pozosta?ych z?bów, a na dodatek chyba zaostrzone. Jasne, nigdy nie mia?em idealnego zgryzu, ale ?eby do tego stopnia?!
Ostro?nie przeci?gn??em kciukiem po jednym z k?ów: na palcu pojawi?a si? krew.
Jezu Chryste, w co ja si? wpakowa?em?!"
Tak rozpoczyna si? ksi??ka, któr? czyta si? jednym tchem o ile jest si? wstanie utrzyma? ten dech w piersiach i nie wybuchn?? ?miechem. Ksi??ka porywa nas ciekawo?ci? ?wiata m?odego cz?owieka, którego? pi?knego dnia uzmys?awia sobie na kacu, ?e jest... wampirem. Historia jest okraszona legend? o Drakuli i faktami z jego ?ycia. Polecam zw?aszcza dla tych, którzy chc? przeczyta? co? bawi?cego i nie m?cz?cego...
_________________
Serafinie Mroczny Aniele u?ycz mi twego ?wiat?a przez welon ?mierci, a? dojrzymy niebo...
 
 
Paszko 
Cz?onek Noctem
J.H.Czarny

Posty: 463
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2009-09-21, 14:38   

Ekhm...
Szczerze to mam wra?enie, ?e tekst tej ksi??ki nie przeszed? przez ?adn? redakcj?.

Dla przyk?adu - zdania podrz?dnie z?o?one zamieszczone w nawiasach wewn?trz innych zda? nadaj? si? na eseje, nie na proz?.

Jest te? du?o nie?cis?o?ci w epitetach: "grobowy harmider" - grobowa jest cisza etc.

... i nie?cis?o?ci ogólnych:
"z powodu wspomnianej dolegliwo?ci" - ?adna dolegliwo?? nie by?a wcze?niej wspominana.
"Wcze?niej doszli do wniosku, ?e b?dzie dla mnie lepiej, je?li zostan? w mie?cie i spróbuj? poby? troch? bez ich nadzoru." - w jakim ?wiecie rodzice dochodz? do takich wniosków?

Jest te? sporo zwrotów, które IMO nie pasuj? do czego?, co mia?oby wygl?da? "profesjonalnie":
"namacawszy przycisk na pilocie, wy??czy?em szklane pud?o" - kto teraz mówi na telewizor "szklane pud?o"? trzeba by poszuka? innego synonimu lub inaczej skonstruowa? zdanie.
"z powodu wspomnianej dolegliwo?ci (...) przy pomocy wspomnianego ju? napoju" - tak szybkie powtórzenie do?? charakterystycznego zwrotu dla mnie jest ju? b?edem

Ten tekst wyszed? ju? gdzie? drukiem czy to póki co plany literackie?
Bo o ile pomys? wydaje si? by? ciekawy, to tekst wymaga jeszcze dopracowania przy wspó?pracy autora z rzetelnym redaktorem.
_________________
Pyrkon 2010 - Pozna?ski Konwent Fantastyki
Ostatnio zmieniony przez Paszko 2009-09-21, 14:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Odyn 


Posty: 6
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2009-09-21, 14:56   

http://www.fabryka.pl/ksiazki.php?id=278#searchkk
?eby? mia? pewno??, ?e to ju? wysz?o. Winne pewnie mo?na zwali? na pani?, która t?umaczy?a t? ksi??ke, bo to ona jest odpowiedzialna za wydanie w je?yku polskim.
_________________
Serafinie Mroczny Aniele u?ycz mi twego ?wiat?a przez welon ?mierci, a? dojrzymy niebo...
 
 
Paszko 
Cz?onek Noctem
J.H.Czarny

Posty: 463
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2009-09-21, 15:07   

No tak, z tego, co si? doszuka?em, pierwsze t?umaczenie pani Wi?niewskiej-Repeczko, jak wida? ?rednio udane. Có?, szkoda, bo jak wspomnia?em, pomys? dobry, target na tak? ksi??k? na pewno si? znajdzie - raz, ?e ksi??ki w stylu W?drowycza maj? rzesz? odbiorców, dwa, mamy renesans mody na wampiryzm.
_________________
Pyrkon 2010 - Pozna?ski Konwent Fantastyki
 
 
 
Agnieszka 
Cz?onek Noctem
Detektyw Enid


Posty: 508
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2009-09-22, 19:40   

Czyta?am to i naprawde tego ?a?uj?. W ksi??ce b?edów logicznych, sk?adniowych i innych jest legion i jeszcze ze trzy kohorty. Fabu?a nie ma ?adnego sensu, bohaterowie nie przedstawiaj? sob? absolutnie niczego, a mieszanie tematyki powa?nej z lekk? zdecydowanie autorce nie wysz?o.

Paszku, to nie jest w stylu W?drowycza. Pilipiuk literatury najwy?szych lotów nie pisze, ale takie porównanie naprawd? go obra?a. A odbiorcy faktycznie si? znajd?/ znale?li.

Amen.
_________________
A wy nie chcecie ucieka? st?d?
 
 
 
Odyn 


Posty: 6
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2009-09-27, 19:24   

Có? ka?dy ma swoj? opini?, tak jak ka?da literatura swoje cechy. Mia?em przyjemno?? czytania tej ksi??ki z rosyjskiego (raczej s?uchania z wolnego t?umaczenia) i wypad?o znakomicie.
Co do zarzutów, o brak fabu?y, tak to jest jak kto? zrazi si? do ksi??ki to nie szuka fabu?y, a jest to ciekawe przedstawienie ?wiata w postaci persony, która zosta?a wrzucona w wir wydarze? i ukazane s? jego przemy?lenia.
Bohaterowie s? ukazani jak prawdziwa wspó?czesna m?odzie? (nie mówie o wszystkich m?odych ludziach, ale o pewnym ogólniku. Patrz mot?och pod moim blokiem, których inteligencja ko?czy si? na wypowiedzeniu kilku zapami?tanych przekle?stw.), wi?c nie spodziewajmy si?, ?e wszyscy bohaterowie, b?d? szlachetni, m?drzy, pi?kni, wybitni etc etc...
_________________
Serafinie Mroczny Aniele u?ycz mi twego ?wiat?a przez welon ?mierci, a? dojrzymy niebo...
Ostatnio zmieniony przez Odyn 2009-09-27, 19:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
theme by Michaczos & UnholyTeam
LARP Poznań fantastyka RPG sesje gry fabularne klub Druga Era Noctem